Każdy etap mojego życia miał swój sens. Rozpoczynam nowy rozdział u boku człowieka, którego pokochałam. Bóg poprowadził mnie inną drogą, niż kiedyś sobie wyobrażałam. Dziś jestem szczęśliwą żoną - napisała Ewelina na Instagramie publikując filmik z mężem ze ślubu oraz sesji małżeńskiej.
Muszyńska nie wyjawiła dokładnie, ile lat była w klasztorze zakonnym i kiedy dokładnie odeszła ze zgromadzenia. Wiadomo, że do zgromadzenia wstąpiła w 2011 r., a od 2017 r. pełniła posługę w Gietrzwałdzie. Na Instagramie jako zakonnica pojawiała się do 2022 r. Potem zniknęła z sieci, a pierwsze zdjęcie z obecnym mężem umieściła na początku stycznia 2025 r. Teraz mówi na Instagramie o różnicach między życiem zakonnym a tym w cywilu. Jak sama zaznacza, wierzy dalej w Boga, ale nie ma już nic wspólnego z Kościołem.
Wiadomo, że Ewelina mieszka w Łodzi i pracuje w szpitalu. W 2021 r. ukończyła policealną szkołę medyczną w Olsztynie i jest opiekunem medycznym.
W jednym z postów przedstawiła rzeczy za którymi tęskni po wystąpieniu ze Zgromadzenia Zakonnego Sióstr św. Katarzyny.
- Prostota życia, nie musiałam się martwić o zapłacenie rachunków, i robienie zakupów. (…) W cudzysłowie mówiąc, takie trochę wygodne życie - wyznała. - Posiłki przy jednym stole. Teraz pracujemy z mężem po 12 godzin, na różne zmiany - dodała. Na koniec wymieniła także "chwile ciszy, bycie sam na sam".
Nie tęskni natomiast za tym, że każda decyzja wymagała czyjejś zgody, odkładaniem marzeń na później, brakiem spontaniczności, życiem według sztywnego harmonogramu i za ciągłym poczuciem obowiązku.