Były lider opozycji o Magyarze: wyciągnął wnioski i zmienił strategię
Peter Magyar, szef opozycyjnej partii TISZA i przeciwnik premiera Węgier Viktora Orbana w niedzielnych wyborach parlamentarnych, wyciągnął wnioski z błędów popełnionych przez opozycję w wyborach w 2022 roku - ocenił były lider opozycji Peter Marki-Zay, cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Najważniejsze informacje
- Marki-Zay twierdzi, że Magyar wyciągnął wnioski z porażki opozycji w 2022 r. i scentralizował przekaz.
- Lider Tiszy odcina się od wysyłania wojsk i broni na Ukrainę, odpierając zarzuty Orbana.
- Niezależne sondaże wskazują rosnące poparcie dla Tiszy i spadek dla Fideszu; rządowe badania pokazują przewagę Fideszu.
Już w najbliższą niedzielę Węgrzy zdecydują o tym, kto sięgnie po władzę w kraju. W rozmowie z portalem Politico były kandydat opozycji Peter Marki-Zay stwierdził, że Peter Magyar, dziś lider Tiszy i główny rywal Viktora Orbana, odrobił lekcję z 2022 roku i zmienił sposób działania antyrządowego obozu.
Magyar wyciągnął wnioski z naszych błędów - stwierdził Marki-Zay, cytowany przez PAP.
Pokerowa zagrywka Orbana. Specjalny telefon do Trumpa podczas wiecu
Jedną z zauważalnych różnic jest podejście do wojny w Ukrainie. Choć Orban zarzuca Magyarowi zależność od Kijowa i sugeruje, że zwycięstwo Tiszy wciągnęłoby Węgry do wojny, to lider Tiszy konsekwentnie odrzuca te tezy i deklaruje sprzeciw wobec wysyłania przez Węgry żołnierzy czy broni. To odpowiedź na doświadczenia kampanii 2022 roku, gdy wypowiedź Marki-Zaya o ewentualnym wsparciu Ukrainy w ramach NATO stała się paliwem dla prorządowych mediów.
Centralizacja komunikacji
Politico zwraca uwagę, że Magyar postawił na centralizację komunikacji, utrzymując nad nią kontrolę. Jak wskazuje Marki-Zay, na niemal wszystkich członków partii nałożono zakaz medialny, a publicznie wypowiada się wąskie grono. Sam lider ma trzymać spójny, powtarzalny przekaz, wzmacniany wpisami na Facebooku. Marki-Zay przyznał, że choć ma zastrzeżenia do Magyara, to liczy na jego zwycięstwo.
Teraz jego zadaniem jest pokonanie Fideszu i wsadzenie wszystkich tych przestępców za kratki. Jeśli to zrobi, postawimy mu pomnik tutaj, w Hodmezovasarhely. Obiecałem mu to - zapowiedział.
Marki-Zay, dziś burmistrz Hodmezovasarhely, ocenia, że wyborcy są bardziej krytyczni wobec rządu niż cztery lata temu. - Ludzie widzą, że rząd jest niefunkcjonalny, to także się zmieniło. Ludzie są wściekli, tak bardzo nienawidzą Fideszu (partii Orbana - PAP). Cztery lata temu tak nie było - ocenił.
Sondaże przed wyborami na Węgrzech
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę. Jak podaje PAP, większość niezależnych sondaży z ostatnich tygodni wskazuje poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, a dla Fideszu między 35 a 38 proc. Ośrodki powiązane z rządem pokazują natomiast kilkupunktową przewagę partii Orbana. Kierunek trendów w niezależnych badaniach to rosnące poparcie dla opozycji i spadek dla rządzących.