Rozejm musi objąć Liban. Wielka Brytania krytykuje izraelskie ataki
Chcemy, aby Liban został objęty zawieszeniem broni – powiedziała szefowa brytyjskiej dyplomacji Yvette Cooper, cytowana przez Polską Agencję Prasową.
Najważniejsze informacje
- Brytyjska szefowa MSZ chce, by Liban został objęty warunkami rozejmu między USA a Iranem.
- Cooper skrytykowała zmasowane izraelskie ataki na Liban i ostrzegła przed skutkami humanitarnymi.
- Według PAP porozumienie USA–Iran przewiduje dwutygodniowe zawieszenie broni i otwarcie cieśniny Ormuz.
Główny postulat Londynu dotyczy rozszerzenia obowiązującego porozumienia na terytorium Libanu. Cooper w rozmowie z Times Radio podkreśliła, że bez tego krok ten nie ustabilizuje sytuacji na Bliskim Wschodzie. Oceniła także, że środowa fala izraelskich nalotów na Liban była "głęboko szkodliwa" i powinna zostać wstrzymana, by utrzymać kruchy rozejm USA–Iran.
Według PAP libańska obrona cywilna informowała o co najmniej 254 ofiarach śmiertelnych i 1165 rannych po izraelskich uderzeniach. To, jak wskazano, najbardziej intensywna seria nalotów od chwili, gdy na początku marca Hezbollah włączył się w wojnę USA i Izraela z Iranem.
Rozejm na Bliskim Wschodzie. "To dopiero punkt wyjścia"
Apel o deeskalację i otwarcie Ormuzu
Z kolei w wywiadzie dla Sky News szefowa brytyjskiego MSZ mówiła o pilnej potrzebie powstrzymania eskalacji i ochrony cywilów. - Jestem głęboko zaniepokojona eskalacją ataków ze strony Izraela, których byliśmy wczoraj świadkami w Libanie. Widzieliśmy konsekwencje humanitarne, ogromne masowe przesiedlenia ludności w Libanie. Dlatego bardzo zależy nam na rozszerzeniu zawieszenia broni na Liban - podkreśliła.
W wywiadzie dla Sky News Cooper skomentowała ostrą retorykę prezydenta USA Donalda Trumpa, w tym poniedziałkową groźbę zniszczenia irańskiej cywilizacji. - Uważam, że retoryka, której byliśmy świadkami, była całkowicie błędna - powiedziała Cooper, dodając, że "tego rodzaju eskalacyjna retoryka może mieć eskalacyjne skutki".
Krytyka ostrych wystąpień i obawy o skutek
W kontekście relacji transatlantyckich Cooper była pytana o różnice z Waszyngtonem. Jak przekazała PAP, Wielka Brytania chce pozostać bliskim partnerem USA, jednocześnie prezentując własne stanowisko w sprawach Bliskiego Wschodu. W tle tych napięć pojawiają się także polityczne głosy krytyczne wobec skali brytyjskiego wsparcia dla amerykańskich działań.
Jak relacjonuje PAP, w nocy z wtorku na środę USA i Iran uzgodniły dwutygodniowe zawieszenie broni, a Teheran zapowiedział organizację ruchu przez cieśninę Ormuz w koordynacji z siłami zbrojnymi i przy ograniczeniach technicznych. To pierwszy krok do złagodzenia kryzysu, który wybuchł 28 lutego wraz z nalotami Izraela i USA na Iran i kolejnymi atakami Teheranu na cele w Izraelu i państwach Zatoki.