Cały Toruń o tym huczy! Kłęby dymu widać było nad osiedlem!

Czy w Toruniu grasują podpalacze? To możliwe! Na jednym z toruńskich osiedli doszło do podpalenia wiaty i spalenia samochodu osobowego. To już kolejny raz, gdy mieszkańcy informują o problemach z piromanami. Co na to policja?

Czy na toruńskim Rubinkowie znów grasuje podpalacz?Czy na toruńskim Rubinkowie znów grasuje podpalacz?
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Zacznijmy od tego, że w nocy 1 czerwca doszło do podpalenia wiaty śmietnikowej na toruńskim Rubinkowie. Ogień był tak duży, że płomienie widoczne były z okolicznych bloków, a dym — praktycznie z całego osiedla.

Niestety, płomienie dosięgnęły też samochody, które stały w pobliżu wiaty. Praktycznie doszczętnie spłonęła osobowa Skoda, sąsiadująca z podpalonym budynkiem. Komentujący nie mają wątpliwości — to akt lokalnego terroryzmu.

Pozdrawiam debila, który znowu demoluje osiedle i mienie mieszkańców. Zdjęcie z Rubikowo Centrum (pisownia oryginalna - przyp.red.) - w ostrych słowach zdarzenie opisuje mieszkanka osiedla.
Skutki podpalenia były niestety bardzo bolesne dla właścicieli pojazdów osobowych
Skutki podpalenia były niestety bardzo bolesne dla właścicieli pojazdów osobowych © Facebook

Podpalacze grasują w Toruniu? To byłby kolejny raz!

Skąd słowo "znowu"? Mieszkańcy osiedla mają od dłuższego czasu problem z podpalaczami. Pierwsze informacje o seryjnych popaleniach wiat śmietnikowych i samochodów miały miejsce jeszcze w 2018 roku. Następnie podpalacze aktywowali się w 2020 i 2022 roku.

Torunianie nie są zadowoleni z działania monitoringu, który mógłby rozwiązać sprawę.

Monitoring nocą to nagrywa, ale w bardzo słabej jakości. Ciężko rozpoznać sprawcę lub sprawców. Często też kamera "nie łapie" albo nie działa... Szkoda gadać. Ktoś niszczy samochody. Na końcu i tak umorzą śledztwo z powodu braku dowodów - dodaje kolejna osoba mieszkająca na Rubinkowie.

Portal ototoruń.pl informuje, że na miejscu interweniował jeden zastęp straży pożarnej, który podał dwa prądy wody. Po kilkudziesięciu minutach pożar został ugaszony.

Czy policją podjęła już trop sprawców, a wyżej wskazane zdarzenie może mieć związek z wcześniejszymi podpaleniami?

1 czerwca przed godziną 1:00 w nocy policjanci otrzymali zgłoszenie o palącej się wiacie śmietnikowej. Funkcjonariusze wykonali niezbędne czynności na miejscu zdarzenia. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Komisariat Policji Toruń Rubinkowo. Postępowanie jest w toku. Nikt dotychczas nie usłyszał zarzutów - przekazała o2.pl rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Toruniu mł. asp. Dominika Bocian.

Policja informuje jednocześnie, że na konkretne ustalenia w sprawie musimy jeszcze poczekać.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Rozpalił ognisko z odpadów. Sporo za to zapłacił
Rozpalił ognisko z odpadów. Sporo za to zapłacił
79-latek wyrzucił szczeniaka w worku. Tak się tłumaczył
79-latek wyrzucił szczeniaka w worku. Tak się tłumaczył
Generał nie wyklucza konfrontacji z Rosją. Wskazał możliwą datę
Generał nie wyklucza konfrontacji z Rosją. Wskazał możliwą datę
Lawinowe zagrożenie w Tatrach. Jest decyzja ws. Morskiego Oka
Lawinowe zagrożenie w Tatrach. Jest decyzja ws. Morskiego Oka
11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura