Cenzura w Rosji? Putin ogranicza znaną aplikację
Rosyjski rząd wyraża ubolewanie z powodu działań Telegrama, który według władz nie spełnia wymogów lokalnego prawa. Rezultatem są nowe ograniczenia w działaniu aplikacji.
W pierwszych dniach lutego 2026 roku Rosja rozpoczęła nowy etap ograniczania działania komunikatora Telegram na swoim terytorium.
Federalny nadzorca telekomunikacji Roskomnadzor ogłosił, że od 10 lutego wprowadza stopniowe restrykcje wobec tej usługi — zwalnia transfer danych, spowalnia funkcje i ogranicza normalne działanie aplikacji, co dla wielu użytkowników oznacza problemy z wysyłaniem multimediów, wolniejsze ładowanie treści i zakłócenia w komunikacji.
Rzecznik prasowy prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow, wyraził żal z powodu niespełnienia przez aplikację Telegram wymagań rosyjskiego ustawodawstwa.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 10.02
Bardzo szkoda, że firma nie spełnia wymogów, ale istnieją przepisy, które trzeba przestrzegać - powiedział Pieskow dla agencji TASS.
To nie jest pierwszy raz, gdy władze w Moskwie starają się ograniczyć zagraniczne komunikatory: w poprzednich miesiącach użytkownicy zgłaszali podobne zakłócenia w działaniu właśnie Telegrama i WhatsAppa oraz blokady połączeń głosowych, a inne platformy społecznościowe, takie jak Facebook czy Instagram, są już od dawna niedostępne w Rosji.
Możliwe kolejne działania w Rosji
Według informacji od mediów Kreml na razie nie planuje całkowitego zablokowania Telegrama w Rosji, choć nie wyklucza takiej możliwości po wyborach do Dumy Państwowej we wrześniu.
Założyciel Telegrama, Paweł Durow, skomentował nasilające się blokady twierdząc, że władze Rosji próbują zmusić ludzi do przejścia na aplikację kontrolowaną przez państwo, stworzoną z myślą o nadzorze i cenzurze politycznej.
Ograniczanie wolności obywateli nigdy nie jest właściwym rozwiązaniem. Telegram stoi na straży wolności słowa i prawa do prywatności -niezależnie od wywieranego nacisku - dodał.