Chciał zabić byłą partnerkę. Sąd w Poznaniu złagodził wyrok

Sąd Apelacyjny w Poznaniu zdecydował o złagodzeniu wyroku w sprawie Tomasza C., który umyślnie spowodował wypadek z zamiarem pozbawienia życia byłej partnerki. Wyrok jest już prawomocny - mężczyzna został skazany na 8,5 roku pozbawienia wolności.

Sąd obniżył karę Tomaszowi C.  Sąd obniżył karę Tomaszowi C.
Źródło zdjęć: © Pexels
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Sąd Apelacyjny w Poznaniu obniżył karę Tomaszowi C. do 8 lat i 6 miesięcy.
  • Oskarżony próbował zabić byłą partnerkę w wypadku w Gnieźnie.
  • Apelacja została złożona po wcześniejszym wyroku.

Kontekst i decyzja sądu

Sąd Apelacyjny w Poznaniu ogłosił wyrok w sprawie Tomasza C., który usiłował zabić byłą partnerkę, celowo powodując wypadek drogowy. Do zdarzenia doszło w Gnieźnie w czerwcu ubiegłego roku, kiedy samochód prowadzony przez oskarżonego dachował na prostym odcinku drogi. Chociaż oboje nie odnieśli poważnych obrażeń, Tomasz C. został oskarżony o próbę zabójstwa.

Początkowo sąd wymierzył oskarżonemu karę 10 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności. Obrona złożyła apelację, a sąd drugiej instancji obniżył karę do 8 lat i 6 miesięcy. Sędzia Krzysztof Lewandowski uzasadnił, że mimo trudności sprawy i wagi zarzutu, czyn Tomasza C. miał charakter zamiaru ewentualnego, bez zaplanowania z góry.

Wstyd na całą Polskę. Nagrali rabusia w kościele

Okoliczności wypadku w Gnieźnie

Jak stwierdził sąd, Tomasz C. celowo skręcił nagle samochodem i odpiął pas bezpieczeństwa partnerki. Zeznania świadków potwierdziły, że pokrzywdzona miała zapięty pas w czasie jazdy, co wzmocniło oskarżenie o zamiar celowego spowodowania wypadku, mimo że skutki dla kobiety nie były poważne.

Sąd wskazał, że działanie Tomasza C. wynikało z gwałtownych przeżyć emocjonalnych związanych z konfliktem o dziecko. Sędzia podkreślił, że czyny nie wykraczały poza próbę zabójstwa, a obrażenia kobiety były jedynie powierzchowne, co uzasadniało nadzwyczajne złagodzenie kary.

Sąd uznał, że mimo karygodności działania, 10 lat więzienia byłoby niewspółmiernie surową karą. Ostatecznie, ujęto w uzasadnieniu okoliczności emocjonalne oraz brak wcześniejszego planu popełnienia przestępstwa. Wyrok jest już prawomocny.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie