Chińskie auta zatrzymane na granicy. Nie przeszły kontroli

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Małaszewiczach nie dopuścili do obrotu w Polsce 15 samochodów z Chin. Do zgłoszeń celnych nie były dołączone ważne dokumenty, potwierdzające, że pojazdy spełniają rygorystyczne europejskie normy bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Ponadto importerzy zaniżyli wartość pojazdów, by uniknąć opłacenia należności celno-podatkowych.

.Samochody bez certyfikatów bezpieczeństwa nie wjechały do Polski
Źródło zdjęć: © IAS Lublin
Edyta Tomaszewska

W Oddziale Celnym w Małaszewiczach importerzy zgłosili do procedury dopuszczenia do obrotu w Polsce samochody pochodzące z Chin. W 15 przypadkach w trakcie kontroli funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej stwierdzili braki w dokumentacji dołączonej do zgłoszeń celnych.

Powiadomiony o zdarzeniu Transportowy Dozór Techniczny w Warszawie potwierdził w wydanej opinii, że brakuje wymaganych świadectw homologacji oraz świadectw zgodności. Stanowi to naruszenie przepisów unijnego rozporządzenia w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów silnikowych.

Nowy obowiązek w warzywniakach. Tu go jeszcze nie widać

Organy celno-skarbowe coraz częściej zatrzymują takie pojazdy, uznając je za niezgodne z wymogami UE i potencjalnie niebezpieczne dla użytkowników. Przykładowo, chińskie pojazdy bez certyfikatów bezpieczeństwa mogą nie spełniać norm zderzeniowych, a "elektryki" posiadać baterie, które nie odpowiadają normom UE, co może wiązać się z ryzykiem pożaru - przekazała Izba Administracji Skarbowej w Lublinie.

Stąd świadectwa homologacji i zgodności to ważne dokumenty, bez których odprawa celna pojazdów nie jest możliwa.

Zaniżone należności celno-podatkowe

Przeprowadzona kontrola wykazała również, że pojazdy – w każdym przypadku zgłoszone jako używane – w rzeczywistości są nowe i powinny być zaklasyfikowane do innego kodu taryfowego.

Właściwa klasyfikacja ma znaczenie dla naliczenia należności celno-podatkowych. Przykładowo, w przypadku zatrzymanego pojazdu elektrycznego różnica w należnościach między pojazdem nowym a używanym wyniosła około 85 tys. zł.

Dodatkowo, w trakcie rewizji w dwóch pojazdach funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wykryli przemyt kilkudziesięciu różnych części zamiennych. Niezgłoszone do kontroli części samochodowe znajdowały się w bagażnikach i na siedzeniach pojazdów.

Wybrane dla Ciebie
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"