Najważniejsze informacje
- Kamera monitoringu zamontowana w Berlinie miała nagrać 21-letniego Abdula B. w sobotę o 20.58, gdy wychodził z budynku.
- Około godz. 22 biały Citroen dostawczy wjechał w tłum podczas CSD w Berlinie: zginęła 65-letnia Polka, a 29 osób odniosło obrażenia.
- W niedzielę wieczorem 26 lipca policja śmiertelnie postrzeliła podejrzanego podczas akcji w berlińskiej dzielnicy Spandau.
Nowe ustalenia pokazują, że 21-letni Abdul B. pozostawał w zainteresowaniu niemieckich służb niemal do chwili ataku. Jak podaje "Bild", policyjna kamera ustawiona przed jego domem zarejestrowała, jak w sobotę o godz. 20.58 wychodzi z budynku.
Około godziny później miał wjechać samochodem w tłum uczestników Christopher Street Day w Berlinie.
Dziennikarze przypominają również zdarzenie z 2 lipca w berlińskiej dzielnicy Tiergarten. Nagranie z monitoringu pokazało, że B. na kilka sekund wyszedł na klatkę schodową, po czym wrócił do mieszkania, trzymając przedmiot przypominający broń palną. Chwilę później schował go za pas spodni.
57 dni protestów. Albańczycy mają dość korupcji
Po tym incydencie policja przeszukała jego mieszkanie. Jak ustalono, zabezpieczony przedmiot był jedynie zabawką. Mimo to funkcjonariusze przeprowadzili z 21-latkiem tzw. rozmowę ostrzegawczą i kontaktową. To procedura stosowana wobec osób, które służby uznają za potencjalne zagrożenie.
Atak na Christopher Street Day w Berlinie
Krótko po wyjściu z domu Abdul B. miał przeprowadzić atak. Około godz. 22 biały Citroen dostawczy wjechał w tłum uczestników wydarzenia. W wyniku ataku zginęła Polka, a 29 osób zostało rannych, w tym kilka ciężko rannych.
Śledczy odtwarzają trasę, którą miał poruszać się samochód. Według mediów pojazd skręcił z Lennastrabe w stronę Tiergartenu, a następnie jechał piaszczystą drogą przez park. Policjanci zabezpieczali ślady opon, oznaczając je farbą, a następnego dnia dokładnie dokumentowali miejsce zdarzenia przy użyciu skanerów 3D.
Z ustaleń wynika, że po przejechaniu około 400 metrów samochód uderzył w drzewo. W niedzielę wieczorem policja odnalazła podejrzanego na terenie ogródków działkowych w berlińskim Spandau.
Podczas zatrzymania mężczyzna miał zaatakować funkcjonariuszy, którzy użyli broni. 21-latek zginął na miejscu.
W sprawie pojawiają się również informacje o wcześniejszym wyroku wobec Ballouta. Jak podają niemieckie media, 12 maja sąd w Berlinie-Tiergarten skazał go m.in. za przygotowanie czynu zagrażającego bezpieczeństwu państwa na rok i 10 miesięcy kary dla nieletnich.
Mężczyzna pozostawał jednak na wolności. Według mediów służby oceniały, że po opuszczeniu aresztu nic nie wskazywało na to, że przygotowuje zamach.
Po ataku w Berlinie, w którym zginęła obywatelka Polski, a 29 osób zostało rannych, niemieckie miasta wyrażają solidarność z ofiarami. W wielu miejscach pojawiły się tęczowe flagi, symbolizujące wsparcie dla społeczności LGBT+. Przykładem jest Monachium, gdzie burmistrz Dominik Krause z partii Zielonych zdecydował o wywieszeniu flag na budynku ratusza.