Ciało w Wiśle. Detektyw: To zaginiona Roksana

Danuta PałęgaMarcin Lewicki
xCiało Roksany znaleziono w Wiśle
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

We wtorek przed południem służby odnalazły ciało w Wiśle, pod Mostem Świętokrzyskim w Warszawie. - Potwierdzam, że to niestety zwłoki zaginionej Roksany - mówi o2.pl detektyw Kamil Sobkiewicz.

Najważniejsze informacje

  • Ciało znaleziono podczas przeszukiwania Wisły pod Mostem Świętokrzyskim.
  • Detektyw potwierdza: to ciało zaginionej 13-letniej Roksany.

Służby prowadziły działania na odcinku rzeki w centrum Warszawy we wtorek. Po odnalezieniu zwłok w okolicy Mostu Świętokrzyskiego zabezpieczono miejsce i rozpoczęto czynności, które miały dostarczyć informacji potrzebnych do identyfikacji.

Na miejscu poszukiwań był obecny ojciec zaginionego Krzysztofa Dymińskiego wraz z zespołem nurków. On jako pierwszy przekazał, że odnalezione ciało należy do zaginionej jakiś czas temu 13-letniej Roksany.

W dniu dzisiejszym wraz z Marcinem Gołuchowskim Nurek Detektorysta i Honoratą Kożuchowską odnaleźliśmy ciało zaginionej Roksany. Sprawę przekazaliśmy policji. Rodzinie składamy kondolencje – czytamy we wpisie.

Informację potwierdził nam detektyw, który brał udział w poszukiwaniach nastolatki z Warszawy.

Potwierdzam, że to niestety zwłoki zaginionej Roksany. Przeszukiwaliśmy teren w pobliżu mostu, ale też ufaliśmy służbom, że praca została wykonana dokładniej. Okazało się jednak, że ciało dziewczynki było pod mostem, w okolicach połowy przeprawy – mówi o2.pl detektyw Kamil Sobkiewicz, działający na zlecenie rodziny.

Wiadomo, że w pobliżu ciała znaleziono dokumenty oraz telefon komórkowy

Poszukiwania pod warszawskim mostem

Na miejscu pracowali policjanci oraz inne służby zaangażowane w wyjaśnienie zdarzenia.

Na ten moment trwają czynności zmierzające do ustalenia tożsamości tej osoby. Są to czynności prowadzone pod nadzorem prokuratora – przekazała o2.pl asp. Małgorzata Gębczyńska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa III.

Roksana zaginęła w Warszawie

Dziewczynka wyszła z mieszkania na warszawskiej Ochocie w sobotę, 10 października. Powiedziała rodzicom, że jedzie do centrum handlowego, gdzie miała spotkać się z koleżanką. Według ustaleń mogła później trafić w okolice Bulwarów Wiślanych, w rejonie Mostu Świętokrzyskiego.

Po godz. 21 nastolatka skontaktowała się z ojcem. Powiedziała, że kieruje się do metra i że wróci wkrótce do domu. Po około dziesięciu minutach telefon dziewczynki przestał działać. Od tego momentu urządzenie nie logowało się już do sieci, a rodzina nie miała z nią kontaktu.

Bliscy Roksany podkreślali, że wcześniej wychodziła z koleżankami, ale zwykle wracała o ustalonej porze. W rozmowie z programem "Uwaga!" TVN jej mama apelowała o pomoc i mówiła, że czeka na powrót córki całej i zdrowej.

Wybrane dla Ciebie