Najważniejsze informacje
- Donald Trump nie odpowiedział jasno, czy rozmowy z Kim Dzong Unem mają prowadzić do rozbrojenia nuklearnego Korei Północnej.
- Południowokoreańskie media obawiają się, że Waszyngton może odejść od postulatu pełnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.
- Rząd w Seulu odrzuca pomysł własnej broni atomowej i stawia na amerykański parasol nuklearny.
Południowokoreańskie media łączą te obawy z ostatnimi wypowiedziami prezydenta USA. Jak podaje PAP, powołując się na agencję Yonhap, Donald Trump we wtorek unikał jasnej odpowiedzi na pytania, czy ewentualne spotkanie z Kim Dzong Unem ma dotyczyć rozbrojenia nuklearnego Korei Północnej. Dodał też, że do takiego spotkania może dojść jeszcze w tym roku.
Niepokój w Seulu wzmacnia także styl działania amerykańskiego przywódcy. Jak przypominają południowokoreańskie media Donald Trump podejmował już decyzje bez konsultacji z sojusznikami, a za przykład podaje się jego jednostronny ruch w sprawie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową, które ograniczył i skrócił.
WIDEOOgłosili "stan wyjątkowy". Korea Południowa ćwiczy na wypadek nalotu
Musimy przebudować naszą strategię bezpieczeństwa narodowego, zakładając możliwość, że polityka USA wobec Korei Północnej przesunie się z "likwidacji broni jądrowej" w kierunku "zarządzania północnokoreańskim arsenałem" – oświadczył poseł Jun Sang Hjun z opozycyjnej Partii Władzy Ludowej, cytowany przez PAP.
Władze Korei Południowej starają się jednak tonować nastroje. Administracja prezydenta Li Dze Mjunga oraz przedstawiciele ministerstwa spraw zagranicznych w Seulu zapewniają, że stanowisko Stanów Zjednoczonych wobec denuklearyzacji pozostaje niezmienne i nadal jest zgodne z interesami południowokoreańskiego sojusznika.
Seul odrzuca własną broń atomową
Rząd w Seulu nie chce też otwierać drogi do budowy własnej broni nuklearnej ani do ponownego rozmieszczenia na swoim terytorium amerykańskich ładunków taktycznych.
Nie możemy rozwijać broni nuklearnej. Nie powinniśmy też akceptować amerykańskiej broni taktycznej. Konsekwentnie realizujemy politykę silnie opartą na amerykańskim parasolu nuklearnym - uciął spekulacje minister obrony An Gju Bak.
To właśnie rozdźwięk między uspokajającymi komunikatami rządu a obawami części mediów i opozycji wyznacza dziś debatę w Korei Południowej. Stawką pozostaje to, czy ewentualne rozmowy Trumpa z Kim Dzong Unem będą próbą pełnego rozbrojenia Korei Północnej, czy raczej szybkim porozumieniem z pozostawieniem programu atomowego Pjongjangu.