Co z pomocą dla Ukrainy? Tylu Polaków chce ją wstrzymać

Blisko jeden na trzech badanych uważa, że należy ograniczyć pomoc dla Ukrainy. Tak wynika z badania panelu Ariadna dla o2.pl. Tyle samo osób uważa jednak, że wsparcie powinno zostać utrzymane na dotychczasowym poziomie.

Czy Polska powinna dalej pomagać Ukrainie? Polacy zabrali głosCzy Polska powinna dalej pomagać Ukrainie? Mamy wyniki badania
Źródło zdjęć: © Getty Images | Pool, o2.pl
Rafał Strzelec

Z badania przeprowadzonego przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna na zlecenie portalu o2.pl wynika, że opinie w sprawie dalszej pomocy dla Ukrainy są mocno podzielone.

Na pytanie "Jak oceniasz obecny poziom wsparcia, jakiego Polska udziela Ukrainie?", 32 proc. ankietowanych odpowiedziało, że "powinniśmy ograniczyć pomoc". Tyle samo osób jest zdania, że "obecny poziom pomocy jest odpowiedni". Jeden na pięciu badanych (20 proc.) uważa, że powinniśmy całkowicie wycofać się z pomocy dla wschodniego sąsiada.

Zaledwie 6 proc. badanych uważa, że poziom pomocy powinien być większy niż obecnie. Z kolei 10 proc. ankietowanych nie miało żadnego zdania w tej sprawie.

Badanie przeprowadzono na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna na reprezentatywnej próbie 1040 dorosłych Polaków w czerwcu 2026 roku.

Wyniki badania w panelu Ariadna
Wyniki badania w panelu Ariadna © o2.pl | o2.pl

Tło badania. Polska w sporze z Ukrainą

Od kilku tygodni jesteśmy świadkami sporu pomiędzy Polską i Ukrainą. Wszystko zaczęło się od decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który podjął decyzję o nadaniu imienia "Bohaterów UPA" jednej z jednostek wojskowych. Decyzja wywołała reakcję polskich władz. Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi Orderu Orła Białego. Miało to konsekwencje nie tylko polityczne, lecz także społeczne - sytuacja wywołała olbrzymie emocje zarówno u zwykłych Polaków, jak i Ukraińców.

Kijów nie miał jednak zamiaru wygasić sporu. Zełenski odesłał odznaczenie w paczce. Z kolei szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow przekazał, że "nikt nie będzie mówił Ukraińcom, jakich bohaterów mają szanować". Kijów podjął decyzję o stworzeniu Panteonu Narodowego Ukrainy, w którym mogą się znaleźć członkowie UPA.

Przypomnijmy, że UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia odegrała główną rolę w zbrodni wołyńskiej w latach 1943–1945. Jej oddziały organizowały i przeprowadzały masowe ataki na polską ludność cywilną na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Celem tych działań było usunięcie Polaków z terenów uznawanych za przyszłe państwo ukraińskie.

Zbrodnia wołyńska jest uznawana przez polski parlament i wielu historyków za ludobójstwo. Dla strony ukraińskiej członkowie formacji UPA są jednak bohaterami, którzy walczyli partyzancko ze Związkiem Radzieckim.

Sprawa samolotów dla Ukrainy

Spór z Ukrainą przeniósł się także na kwestie wojskowe. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Polska nie przekaże samolotów MiG-29 Ukrainie. Powodem jest fakt, że Ukraina nie wywiązała się z udostępnienia stronie polskiej technologii dronowych.

Przedstawiliśmy Ukrainie jasną ofertę dotyczącą dronów, technologii. Początkowo była zgoda w tym obszarze. Dzisiaj Ukraina nie wykonuje tego porozumienia. My jesteśmy gotowi do dalszych rozmów - przekazał Kosiniak-Kamysz.

Warto również pamiętać, że Ukraina w dużej mierze funkcjonuje dzięki wsparciu z Zachodu. Jak podał ukraiński serwis "Ekonomiczna Prawda", w I półroczu 2026 roku aż ponad 37 proc. wydatków budżetu Ukrainy sfinansowano z pomocy międzynarodowej. Money.pl podał, że w latach 2022-2023 sama Polska przeznaczyła na pomoc Ukrainie ponad 100 mld zł.

Rosja podsyca spór

Ukraina jest państwem, które wciąż prowadzi wojnę z Rosją, będącą głównym zagrożeniem dla państw w Europie Środkowo-Wschodniej. Każdy spór polsko-ukraiński jest wykorzystywany przez Kreml. Kafir, były funkcjonariusz Służby Kontrwywiadu Wojskowego, zwrócił w rozmowie z o2.pl uwagę na ten problem.

Sprawa UPA, Wołynia i orderu aż prosiła się o wykorzystanie przez rosyjskie służby. Tylko operacyjny idiota by tego nie podniósł i nie odpalił na pełną skalę. Oczywiście, agenci nie mówią wprost językiem Moskwy, tylko udają głos rozsądku, troskę o państwo i obronę zwykłych ludzi. A efekt jest ten sam: mniej zaufania, więcej niechęci i coraz łatwiejsze rozbijanie relacji między Polakami a Ukraińcami - mówił Kafir.
Wybrane dla Ciebie