Karina Kitsai pochodzi ze Lwowa. 10 lat temu zamieszkała w Polsce. Jak słyszymy, początkowo planowała tylko zarobić pieniądze na budowę domu i wrócić do Ukrainy.
Popracowałam tu jakiś czas i spodobało mi się na tyle, że postanowiłam zostać w Polsce. Po pewnym czasie udało mi się sprowadzić tutaj także dzieci, które wcześniej zostały we Lwowie pod opieką babci i cioci - wspomina pani Karina.
Rodzina zamieszkała w Trzciance, w woj. wielkopolskim. Pani Karina ma polskie obywatelstwo. Przez blisko siedem lat pracowała w miejscowym przedszkolu, gdzie była szefową kuchni. Później wyprowadziła się do województwa łódzkiego, z kolei jej dzieci - Anastazja i Paweł - ułożyły sobie życie we Wrocławiu.
20-letnia Anastazja mieszka w Polsce od siedmiu lat, a do Wrocławia przeprowadziła się we wrześniu ubiegłego roku. Dziewczyna pracuje w sieci restauracji ze zdrowym jedzeniem, a pracę łączy z zaocznymi studiami. Jej brat, Paweł, pracuje jako kierownik pociągu w Kolejach Dolnośląskich. Poza tym studiuje kryminologię. Do tej pory rodzina czuła się w Polsce bezpiecznie.
Brutalne pobicie we Wrocławiu
W niedzielę, 16 lipca doszło do bulwersującego zdarzenia, o którym usłyszała cała Polska. 20-letnia Anastazja i jej chłopak, 21-letni Maksym, zostali zaatakowani i brutalnie pobici przez kilku mężczyzn. Zdarzenie miało miejsce w biały dzień, na ul. Okulickiego we Wrocławiu.
Wrocławska policja potwierdziła, że powodem ataku prawdopodobnie była narodowość pary. Najpierw mężczyźni zaatakowali Maksyma, a gdy jego dziewczyna próbowała mu pomóc, również otrzymała kilka ciosów w głowę. Lekarze musieli założyć jej sześć szwów na uchu.
Anastazja czuje się okropnie. Powiem szczerze, że jak zobaczyłam dziś jej twarz podczas rozmowy na kamerce, to aż się wystraszyłam. Ma bardzo mocno spuchnięte i porozbijane usta, mówi, że nie jest w stanie swobodnie gryźć. Boli ją głowa, mówi, że nie słyszy na ucho, w którym zostały założone szwy. Bardzo mocno boli ją szyja i ręka, powychodziły jej siniaki - na rękach, nogach i plecach - mówi o2.pl Karina Kitsai, mama 20-latki. - Będziemy musiały iść do lekarza, żeby sprawdzić, czy w środku w tym uchu nie dzieje się nic złego - dodaje.
- Na filmiku widać, że jeden z mężczyzn uderzył moją córkę w twarz, a ona przewróciła się na plecy. Gdy upadała na asfalt, to mocno uderzyła się w głowę - podkreśla pani Karina. Jak słyszymy, również Maksyma "bardzo mocno boli głowa".
Zatrzymano sprawców pobicia
Przypomnijmy, że w sprawie zostało już zatrzymanych dwóch podejrzanych 27-latek i 45-latek. "Jeden z nich to Adam C. ps. Cycu, gangster z więzienną przeszłością, dziś bokser walczący na gołe pięści. Drugi to pseudokibic, walczący w MMA" - podała "Gazeta Wyborcza". Starszy z mężczyzn miał zostać zatrzymany podczas próby opuszczenia miasta.
Policja przekazała, że zatrzymani byli już wcześniej wielokrotnie notowani za różnego rodzaju czyny zabronione. Trzeci mężczyzna z nagrania wciąż jest poszukiwany.