"Czy to nie przesada?". Parking nad morzem płatny całą dobę. Oto ceny

Zarządzany przez Nadleśnictwo Elbląg leśny parking w nadmorskim Mikoszewie znów jest płatny w sezonie turystycznym, a opłaty obejmują teraz całą dobę. Jak podaje Trojmiasto.pl, kierowców zaskoczyła nie tylko ta zmiana, ale również parkomaty ustawione przy drodze prowadzącej w stronę plaży oraz ceny.

Parkowanie w Mikoszewie niedaleko plaży płatne całą dobęParkowanie w Mikoszewie niedaleko plaży płatne całą dobę (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Google Maps, MZaplotnik, CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons
Kacper Kulpicki

Płatności wróciły na parking leśny w Mikoszewie na Mierzei Wiślanej. Zmiana w porównaniu z wcześniejszymi zasadami polega na tym, że opłata ma obowiązywać niezależnie od pory postoju, także w godzinach nocnych.

Część kierowców zwróciła uwagę, że przyjeżdżając na miejsce, zobaczyła nowe urządzenia do poboru opłat i nie spodziewała się całodobowego naliczania. Niektórzy wyrazili swoją dezaprobatę.

Czy to nie przesada? - jednego z kierowców zacytowano na Trojmiasto.pl

Stawka postoju wynosi 10 zł za godzinę i 40 zł za dobę. Opłata dodatkowa za brak ważnego biletu to 240 zł. Płatny parking ma pomóc leśnikom w utrzymaniu infrastruktury oraz uporządkować parkowanie w okresie największego ruchu turystycznego. Chodzi o ograniczenie chaosu przy drodze prowadzącej przez las w stronę plaży.

Ludzie parkowali swoje pojazdy w lasach, a chcieliśmy stworzyć możliwość parkowania przybywającym turystom. Nie mamy możliwości samemu tworzyć infrastruktury parkingowej. Wynajmujemy więc teren zewnętrznemu podmiotowi - wyjaśnili.

W kwietniowym przetargu cena wywoławcza za dzierżawę parkingów w Mikoszewie i Junoszynie wynosiła nieco ponad 44 tys. zł. Ostatecznie firma WEIP wylicytowała prawo do zarządzania leśnymi parkingami, oferując 121 tys. zł.

Dzierżawca ustalił ceny parkingu. "Na wielkim placu stoi kilka samochodów"

Dzierżawca został wybrany podczas otwartego przetargu w formie licytacji. Oznacza to, że zainteresowane firmy podbijały stawkę, a parkingi trafiły do tej, która zaproponowała najwyższą cenę. Nie wiadomo, czy zainwestowane pieniądze się zwrócą.

Mówimy tu o leśnych miejscach, gdzie parkujemy na korzeniach, a do plaży trzeba dojść 2 km piechotą. Jeszcze sezon temu parkingi w weekend były pełne, teraz na wielkim placu stoi kilka samochodów - komentował jeden z klientów w Trojmiasto.pl
Wybrane dla Ciebie