Do dziś pamięta słowa katechetki. "Dzieło szatana"

Szkolnym przedmiotem, który wzbudza najwięcej kontrowersji, jest religia. Redakcja Gazety.pl pokusiła się o zebranie historii uczniów, którzy uczęszczali na katechezę lata temu. Już wtedy katecheci zdawali się prześcigać w konkursie na najbardziej specyficzne komentarze.

Zdjęcie jest ilustracją Zdjęcie jest ilustracją
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Fot. Rafał Michałowski / Agencja Wyborcza.pl

W ostatnich latach można zauważyć bardzo duży spadek liczby osób uczęszczających na lekcje religii w szkołach, szczególnie ponadpodstawowych. Jeszcze kilkanaście lat temu chodzenie na katechezę było czymś tak oczywistym, jak uczęszczanie na matematykę czy język polski.

Jedna z osób chodzących na religię te kilkanaście lat temu postanowiła opowiedzieć redakcji Gazeta.pl o swoim doświadczeniu z lekcji. Pochodzi ona z rodziny mieszanej – ojciec jest prawosławny. Kobieta wspomina, że jej katechetka była wyjątkowo prawicową nauczycielką, która często dzieliła się swoimi poglądami.

Pewnego razu powiedziała, że rodziny mieszane to... dzieło szatana. Innym razem stwierdziła, że tylko katolicy zostaną zbawieni i pójdą do nieba. Byłam wierzącym dzieckiem, dlatego te słowa bardzo mnie zabolały – mówi dawna uczennica w wypowiedzi dla Gazety.pl.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"W Polskę na weekend". Region niesamowitych widoków i niezwykłych ludzi. Poznajcie Polskę Środkową

Rozmówczyni pamięta, że miała wtedy 11 lat. Tekst nauczycielki sprawił, że zaczęła podchodzić do religii bardziej indywidualnie. Skutkiem całej sytuacji jest taki, że teraz, jako dorosła kobieta, nie należy do żadnego kościoła.

Kontrowersje wokół zwierząt

Nauczyciele religii upodobali sobie temat nieżyjących zwierząt. Jedną z takich sytuacji przypomina sobie kolejna rozmówczyni Gazety.pl. Na jednej z katechez uczniowie dostali zadanie – napisać, o co proszą Boga. Jeszcze wtedy dziewczynka, rozmówczyni napisała, że chciałaby, aby jej zmarłemu psu było dobrze w niebie.

Nauczycielka powiedziała, że powinnam dziękować Bogu, że mam na chleb. A mój pies na pewno nie poszedł do nieba, bo żadne zwierzę tam nie idzie – wspomina rozmówczyni.

Ksiądz nauczający religii innej uczennicy także nie zabłysnął wrażliwością czy empatią mówiąc jej, gdy rozpaczała po śmierci królika, "zwierzęta nie mają duszy i nie pójdą do nieba".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Nowy trend w modzie komunijnej. Wyjaśnia, z czego rezygnują rodzice
Nowy trend w modzie komunijnej. Wyjaśnia, z czego rezygnują rodzice
Atak na nurogęś w Łazienkach Królewskich. Kozak: "Natury nie zatrzymamy"
Atak na nurogęś w Łazienkach Królewskich. Kozak: "Natury nie zatrzymamy"
Niemiecka autostrada i test Audi. Polski kierowca może usłyszeć zarzut
Niemiecka autostrada i test Audi. Polski kierowca może usłyszeć zarzut
Wymarł 200 lat temu. Ten gatunek może powrócić
Wymarł 200 lat temu. Ten gatunek może powrócić
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
Grecja wzmacnia ochronę plaż. Surowsze przepisy i kary do 60 tys. euro
Grecja wzmacnia ochronę plaż. Surowsze przepisy i kary do 60 tys. euro