Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Mateusz Domański
Mateusz Domański
|

Do kiedy e-lekcje i zdalne nauczanie? Pojawił się nowy pomysł

24
Podziel się:

Przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego wystosowali apel do rządu. Chcą, by już teraz rozpoczął przygotowania do zdalnego nauczania od początku nowego roku szkolnego.

Niewykluczone, że po wakacjach zdalne nauczanie będzie kontynuowane
Niewykluczone, że po wakacjach zdalne nauczanie będzie kontynuowane (Pixabay)

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz bije na alarm. Za pośrednictwem rmf24.pl przestrzega, że 1 września powrót do szkół może być niemożliwy. Wszystko zależy oczywiście od tego, w jakim kierunku zmierzy sytuacja epidemiczna.

W tej chwili nikt nie myśli o tym, jak będzie wyglądała nauka od 1 września - twierdzi Broniarz, cytowany przez portal RMF FM.

Szef związku zauważa też, że każde dziecko powinno mieć możliwość wypożyczenia komputera ze szkoły, podobnie zresztą jak i nauczyciele. - Jest także kwestia podstawy programowej, przygotowania nauczycieli - dodaje.

Zobacz także: Radosław Fogiel o kwarantannie ministra Sasina. Pytanie o kontakty na Nowogrodzkiej

Broniarz twierdzi, że wszystko powinno zostać ustalone wcześniej, by później nie marnować czasu. Ponadto podkreśla, że minister edukacji Dariusz Piontkowski nie powinien unikać rozmów.

Jeżeli nie chce rozmawiać ze związkowcami, ani nauczycielami, to niech chociaż porozmawia z ekspertami zajmującymi się edukacją - mówi Broniarz.

Kontynuacja zdalnego nauczania od 1 września?

W tej chwili nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądać sytuacja epidemiczna na początku września. Wobec tego należy poważnie brać pod uwagę scenariusz, że zdalne nauczanie będzie kontynuowane.

Ta wiadomość z pewnością nie ucieszy wielu osób. Nie brakuje nauczycieli, jak i uczniów, którzy zdążyli już zatęsknić za tradycyjnymi metodami nauczania.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(24)
ania
2 lata temu
1,5 roku temu w szkołach chcieli miec komputery, ale nie mieli kasy a rodzice nie pokryja, były firmy co mialay sprzet i namawialy do zakupu, reka reke myje, nie udalo sie tego od dosc dawna, choc w niektorych placowkach bylo to robione. Nagle ma to byc w szkolach, czy maj aprogram i granty na to z unii?
nick
2 lata temu
W każdym roku coś się dzieje i to na początku marca. W poprzednim strajk nauczycieli a w tym wirus a co w następnym?
ffff
2 lata temu
A za 10 lat w pracy 1+1 to będzie 4 a szef zapyta się co ty robiłeś w szkole że nie wiesz łatwych rzeczy a to dlatego że był koronawirus i nauczanie zdalne które nie przyniosło korzyści, internet co 5 minut się rozłączał bo nie było lepszego. Najlepiej wprowadzić dezynfekcję i środki bezpieczeństwa jak wszędzie. Przynajmniej będą jakieś korzyści.
Maria41
2 lata temu
Wszystko zależy myślę od tego jaki będzie stan epidemii. Dzieci jednak chyba wolą chodzić do normalnej szkoły, spotkać sie z rówieśnikami. Chociaż szkoła z tvp bardzo mojej córce przypadła do gustu. Może dlatego ze lekcje były ciekawie prowadzone, inaczej niż w tradycyjnej szkole, no i nauczyciele też byli inni,nowi ;)
biganana
2 lata temu
Tak, taki plan odnośnie nauczania zdalnego powinien być przygotowany, bo życie zweryfikowało że to co mamy teraz totalnie nie zdało egzaminu. O ile programy edukacyjne w TV typu szkoła TVP czy Repetytorium umożliwiło dzieciom bycie na bieżąco z materiałem, to nauka zdalna i e-lekcje to porażka kompletna
Ojciec
2 lata temu
Tak dzieci sobie radzą? W którym miejscu? Mam dzieciaki w różnym wieku począwszy od 2 klasy sp aż do 1 klasy technikum i widzę ta ich pseudo naukę. Więc przestańcie pisać takie bzdury że nauka online jest spoko. Tak nauczyciele są od tego aby nauczać dzieci,a nie udawać że ich uczą. Pozdrawiam wszystkich mądrze komentujących.
Nel
2 lata temu
Czytacie ze zrozumieniem? Chodzi właśnie o to, aby nauczyciele, w razie czego, mogli pracowac online tak jak nalezy, a nie gimnastykowac się. A do tego trzeba zapewnić uczniom sprzęt. Każdemu dziecku. A to chyba rola panstwa, a nie nauczycieli. To tylko zabezpieczenie w razie sytuacji jak ta, a nie że ktos chce od wrzesnia pracowac online. Nikt nie chce, a na pewno nie nauczyciele. Tylko myśleć trzeba teraz, a nie za pięc 12 jak zwykle u nas.
Belfer
2 lata temu
Rząd nie lubi inteligencji i walczy non stop z nią. Ludźmi niewyksztalconymi lepiej się rządzi i robi sie sieczke zamiast mózgu. Zamknijmy szkoły i uczelnie niech matolnia kwitnie. Dla mnie bomba
Belfer
2 lata temu
Jestem nauczycielem i chcialabym wrocic do szkoly zamiast siedzieć po 10 do 12 godzin przy komputerze najpierw siedzac na czacie potem przygotowujac lekcje na nastepny dzień i sprawdzając nadeslane zadania. To jest jakas kpina o nauczycielach nierobach. Zapomnialam. W miedzyczasie skoczę na truskawki bo za malo mam ruchu no i doba ma 24 godziny. Zastanowcie sie co wy piszecie niektórzy bo to jest żenada. Wstyd katolicy.
Karolina
2 lata temu
Koniec z fikcyjnym nauczaniem. Nauczyciele mają placone za nadliczbowe godziny, zenada
Gość
2 lata temu
Jest pandemia przerwac nauczanie a nie płaciç za fikcje.
Syla
2 lata temu
To rodzice mają na głowie zdalne nauczanie. Nie nauczyciele. Oni nie nauczają tylko przesyłają zadania do zrobienia.to rodzice muszą nagle być specami od matmy, angielskiego i innych. Jak rodzic się nie zna to dziecko tym bardziej. Taka jest prawda.
Medyk
2 lata temu
Od nauki jest nauczyciel, jeżeli ja mam uczyć a nauczyciel podaje kolejny temat i zadania do wykonania to proszę dach rozpiske tematów zadań i pensję nauczycieli ale od wszystkich przedmiotow nauczycieli.Jezeli chciałabym być nauczycielem to poszlabym na pedagogika a nie pielęgniarstwo. Państwo ma obowiązek nauczania a nie ob wiązać tak bardzo rodziców, to straszne jak tak można. Jeżeli jest pandemia to szkoły zamykamy i przegrywamy nauczanie. Z tego nauczania to dzieci nic nie umia i tak a rodzice zniszczone nerwy.
Joa
2 lata temu
Jak zwykle, nauczyciele to największe nieroby w kraju, dostające kasę za udawanie pracy, bo co to za praca - 18 godzin w tygodniu, a teraz to już w ogóle. Tak jesteśmy nierobami, które biorą te lekcje przysyłane Waszym dzieciom z kosmosu i wcale nie muszą ich przygotowywać i sprawdzać. Oddadzą Wam swoje pensje, tylko przygotujcie lekcje dla swoich dzieci sami, sami sprawdżcie ich prace i sami im wyjaśnij nie co robią źle, a co dobrze. I jeszcze jedno: nauczyciele to jakieś dziwadła nie posiadające własnych dzieci i nie wiedzące co to znaczy być rodzicem, także dziecka w zdalnym nauczaniu. Pozdrawiam hejterów nienawidzących nauczycieli.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić