Doprowadzenie Bartosza G. w Boże Narodzenie. Zaskakujące działania prokuratury

Jak podaje "Fakt", Prokuratura Okręgowa w Płocku przesłuchała podejrzanego o zabójstwo Mai w święta, 25 grudnia. Bartosz G. został przewieziony do Polski z Grecji i doprowadzony przed oblicze śledczych.

Doprowadzenie Bartosza G. w Boże NarodzenieDoprowadzenie Bartosza G. w Boże Narodzenie
Źródło zdjęć: © Policja, YouTube
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Bartosz G., podejrzany o zabójstwo 16-letniej Mai, został przewieziony z Grecji do Polski.
  • Prokuratura zdecydowała się na przesłuchanie go w Boże Narodzenie.
  • Na miejscu była matka podejrzanego, która reagowała emocjonalnie wobec mediów.

Przypadek brutalnego zabójstwa Mai z Mławy od miesięcy śledzony jest przez całą Polskę. W święta Bożego Narodzenia działania prokuratury zaskoczyły wszystkich obserwatorów tej sprawy. Podejrzany Bartosz G. został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku właśnie 25 grudnia. Jak podaje "Fakt", jeden z dziennikarzy obecnych na miejscu relacjonował okoliczności zatrzymania.

Jechali na akcję. Tak wyglądał korytarz życia

Bartosz G. z Grecji przed polską prokuraturą

O poranku, dokładnie w Boże Narodzenie, przed budynkiem prokuratury pojawił się policyjny konwój. Srebrna furgonetka przewiozła Bartosza G., który jeszcze kilka dni temu przebywał w greckim areszcie. Nastolatek został wyprowadzony w zielonym więziennym uniformie. Miał na sobie połączone kajdanki na rękach i nogach oraz świeżą fryzurę. Całości towarzyszyła obecność licznych, uzbrojonych policjantów.

Matka Bartosza G. reaguje na obecność dziennikarzy

Niespodziewanie na miejscu pojawiła się matka podejrzanego, która niedawno tłumaczyła w piśmie do sądu, że nie stać jej na podróż do Polski. Tym razem dotarła jednak do Płocka i gdy zauważyła przedstawicieli mediów, stanowczo zareagowała: "Nie zgadzam się na żadne nagrywanie. Szopkę sobie robicie" – relacjonuje "Fakt".

Ekstradycja i kulisy śledztwa

Do brutalnego zabójstwa doszło pod koniec kwietnia – Maja opuściła dom i już nie wróciła. Jej ciało znaleziono w maju w zaroślach. Wkrótce podejrzenie padło na Bartosza G., jej rówieśnika, który akurat wtedy wyjechał na wymianę uczniowską do Grecji. Tam został zatrzymany, a przez wiele miesięcy walczył o uniknięcie ekstradycji.

Przesłuchanie w święta Bożego Narodzenia

Po powrocie do Polski Bartosz G. przebywał w jednym ze śledczych aresztów. Prokuratura zdecydowała, że zarzuty zabójstwa usłyszy właśnie 25 grudnia. Dla wielu osób to niespodziewany termin, tym bardziej że do tej pory data przesłuchania była utrzymywana w ścisłej tajemnicy.

Źródło: www.fakt.pl

Wybrane dla Ciebie