W ostatnich dniach pojawiły się informacje o pumach, które grasują po polskich lasach. Tym razem jednak komunikat leśników dotyczy innego okazu.
Nadleśnictwo Lubliniec poszukuje strusia na gigancie. Emu zostało napotkane przez spacerowiczkę prawdopodobnie podczas rowerowej przejażdżki.
"Jeśli zobaczycie w lesie coś co was zaskoczy, to przetrzyjcie koniecznie oczy, a jeśli nadal będziecie to widzieć, zróbcie zdjęcie i podzielcie się z nami. (...) Jeśli ktoś zauważy to zwierzę, prosimy o zachowanie ostrożności i kontakt telefoniczny : 721280426" - piszą leśnicy z Lublińca.
Na razie nie wiadomo, skąd struś wziął się z lasu. Na pewno jednak właścicielowi zależy, by jak najszybciej powrócił do miejsca stałego pobytu.
Leśnicy o strusiu z Lublińca
Do sprawy odniosły się również Lasy Państwowe. Jak poinformowano, sprawa jest rozwojowa.
"Egzotyczne zwierzęta co jakiś czas pojawiają się tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa. Nie zawsze jest to efekt celowego wypuszczenia. Czasem dochodzi do przypadkowej ucieczki z hodowli lub prywatnej posesji. Niezależnie od przyczyny, takie sytuacje mogą być niebezpieczne zarówno dla zwierzęcia, jak i dla ludzi oraz naszej rodzimej przyrody" - czytamy w komunikacie.
"Zwierzęta egzotyczne nie są przystosowane do życia w naszych warunkach. Mogą cierpieć z braku odpowiedniego pokarmu, nieodpowiednich warunków, a jednocześnie stanowić zagrożenie dla rodzimych gatunków i powodować nieprzewidziane sytuacje. Jeśli spotkacie w lesie lub jego okolicy zwierzę, które wyraźnie nie należy do naszej fauny: zachowajcie bezpieczny dystans, nie próbujcie go łapać ani płoszyć, koniecznie powiadomcie odpowiednie służby (112, policję lub leśników, w zależności od sytuacji)" - przypominają leśnicy.