Dosypywała truskawki do kobiałek. Policja uznała to za oszustwo

W Wałbrzychu 70-latka dołożyła owoce z trzeciej kobiałki do dwóch już zważonych. Jak podaje Radio Wrocław, sprawa nie skończyła się mandatem, bo policja potraktowała ją jako oszustwo.

(zdj. podgl.).(zdj. podgl.).
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mateusz Kotowicz
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Monitoring w sklepie zarejestrował dosypywanie truskawek do wcześniej zważonych kobiałek.
  • Ochrona zatrzymała seniorkę przy kasie, a na miejsce przyjechała policja.
  • Funkcjonariusze uznali sprawę za oszustwo, więc o karze ma zdecydować sąd.

Monitoring w jednym ze sklepów w Wałbrzychu uchwycił moment, w którym seniorka bierze dwie kobiałki z truskawkami i dokłada do nich część owoców z trzeciego opakowania. Kobietę zatrzymała przy kasie ochrona. Jak podaje wałbrzyska policja, interwencja zakończyła się wezwaniem patrolu.

Najważniejsza okazała się nie wartość kilku dodatkowych owoców, ale sposób działania klientki. Policjanci uznali, że nie doszło do zwykłej kradzieży, lecz do oszustwa, bo zmieniła zawartość wcześniej zważonych kobiałek. To właśnie ta kwalifikacja sprawiła, że sprawa nie mogła zakończyć się na miejscu.

Przy mieniu wartym mniej niż 800 zł policja może w niektórych przypadkach nałożyć mandat. W tej sytuacji ten tryb nie wchodził jednak w grę. Według rzecznika komendy, gdy funkcjonariusze mają do czynienia z klasycznym oszustwem, nawet niska wartość mienia nie pozwala na pouczenie ani grzywnę wystawioną od ręki.

- Koszt być może tych truskawek nie był duży, bo to tak naprawdę było kilka złotych, ale niestety, przepisy są takie, jakie są - mówił na antenie Radia Wrocław komisarz Marcin Świeży z wałbrzyskiej policji. Funkcjonariusz dodał, że w takiej sytuacji już tylko sąd może zdecydować o karze dla osoby, która popełnia przestępstwo oszustwa.

Co grozi za dosypywanie truskawek?

Radio Wrocław wskazuje, że finałem tej sprawy może być nawet 8 lat więzienia. Nie oznacza to jeszcze konkretnego wyroku dla 70-latki, ale pokazuje, jak poważnie przepisy traktują oszustwo. Na tym etapie wiadomo jedynie, że kobieta nie może liczyć na zakończenie sprawy zwykłym mandatem.

Stoiska owocowo-warzywne bywają miejscem podobnych nadużyć. Zdarza się, że klienci próbują rozliczać droższe produkty jako tańsze, jak w przypadku pomidorów malinowych. W Wałbrzychu problemem nie był jednak sam zakup truskawek, lecz ingerencja w zawartość zważonych kobiałek jeszcze przed podejściem do kasy.

Wybrane dla Ciebie