Dramat na Mazurach. 50-latek zniknął pod wodą. Finał akcji

Dramatyczna akcja na jeziorze Mamry zakończyła się szczęśliwie dzięki błyskawicznej reakcji ratowników. Około 50-letni mężczyzna nagle zniknął pod wodą podczas kąpieli. Jak się okazało, przyczyną był paraliż mięśni związany z przebytą kilka lat temu operacją.

WOPR wodne ochotnicze pogotowie ratunkoweRatownicy uratowali tonącą osobę.
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Adobe
Mateusz Kaluga

Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe opisało w sieci poniedziałkową akcję nad jeziorem Mamry w Węgorzewie. - Dzięki błyskawicznej akcji ratowników uniknęliśmy tragedii - czytamy we wpisie.

Tuż po godz. 17 ok. 50-letni mężczyzna podczas kąpieli zniknął nagle pod wodą. Na pomoc tonącemu pospieszyło dwóch ratowników, którzy znaleźli i wyciągnęli mężczyznę z wody.

Jak się potem okazało doznał on paraliżu mięśni, który jest pokłosiem przebytej kilka lat temu operacji - opisują mazurscy ratownicy. Podkreślają oni również, że w wakacyjnym wypoczynku jest, by wybierać strzeżone kąpieliska, bo można uniknąć tragedii.

Niestety, od początku czerwca nad polskimi wodami utonęły 82 osoby. 66 w czerwcu i 16 w pierwszej połowie lipca. Najtragiczniejszym dniem był 28 czerwca, gdy życie straciło aż 19 osób.

Aby zmniejszyć ryzyko utonięcia, należy wchodzić do wody tylko wtedy, gdy potrafi ocenić swoje umiejętności pływackie i warunki. Należy pamiętać, że nagłe skoki do zimnej wody mogą wywołać szok termiczny. Bezwzględnie nie należy łączyć wypoczynku nad wodą ze spożywaniem alkoholu lub środków odurzających.

Wybrane dla Ciebie