Anita I. zginęła w noc sylwestrową z 31 grudnia ub. r. na 1 stycznia 2026 r. w Ostrowie Wielkopolskim. Kobieta została potrącona przez samochód marki BMW, którym jechała para 26-latków. Oboje byli pijani. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na chodnik dla pieszych i rowerzystów, gdzie potrącił 37-letnią Anitę. Kobieta zginęła na miejscu. Sprawa wywołała oburzenie - ofiara była znaną społeczniczką i wolontariuszką WOŚP.
Jak podaje ostrow24.tv, w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim zakończył się proces Daniela Z. i Małgorzaty P. Z ustaleń śledczych wynika, że para wiedziała, że będzie wracać do domu rodziców oskarżonego samochodem. Mieli do przejechania około 250 metrów, ale wybrali boczne uliczki, by prawdopodobnie uniknąć kontroli.
Śledczy zwrócili uwagę, że Daniel Z. i Małgorzata P. uciekli z miejsca zdarzenia. W przypadku kobiety jest to jeszcze bardziej bulwersujące, ponieważ jest z zawodu pielęgniarką. - Nie wymagało to od niej skomplikowanych czynności medycznych. (...) Miała telefon, mogła zadzwonić. Nie zrobiła nic - wskazywał prokurator.
Obrona wskazuje, że Daniel Z. przyznał się do winy i do momentu wypadku miał nieposzlakowaną opinię. Podkreślała, że 26-latek działał irracjonalnie ze względu na strach. Poddano także w wątpliwość, kiedy doszło do uszkodzenia koła w pojeździe. Adwokat Daniela Z. wskazał, że mężczyzna nie jechał brawurowo swoim pojazdem. Z kolei obrończyni Magdaleny P. wskazuje, że kobieta nie miała wpływu na zachowanie kierowcy. Twierdzi również, że jej klientka znajdowała się w stanie silnego stresu, co wyłączyło jej racjonalne myślenie. Adwokatka chce uniewinnienia oskarżonej.
- Chciałbym z całego serca jeszcze raz przeprosić rodzinę Anity. Zdaję sobie sprawę, że te słowa nie zwrócą jej życia. Proszę jedynie o sprawiedliwy i łagodny wymiar kary - mówił Daniel Z., cytowany przez ostrow24.tv. Przeprosiny do bliskich zmarłej skierowała też Małgorzata P.
Rodzina Anity I. domaga się maksymalnej kary - 20 lat więzienia i możliwości wyjścia warunkowego dopiero po 16 latach i 6 miesiącach. Dodatkowo bliscy domagają się zadośćuczynienia finansowego. Wyrok ma zapaść wkrótce. Terminu jeszcze nie podano.