Dramat pod Opocznem. Pięciu nastolatków w Toyocie. Nowe wieści
Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielę (7 czerwca) przed godz. 1:00 pod Opocznem. Osobową Toyotą, która uderzyła w drzewo, jechało pięciu nastolatków. Asp. Agnieszka Januszewska-Kalużna z Komendy Powiatowej Policji w Opocznie przekazała portalowi o2.pl najnowsze ustalenia ws. kierującego.
Służby początkowo nie informowały, czy kierujący Toyotą 18-letni mężczyzna miał stosowne uprawnienia. W poniedziałek (8 czerwca) skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Komendą Powiatową Policji w Opocznie.
Kierujący miał prawo jazdy. Uprawnień nie posiadał jednak długo, bo to 18-letni mężczyzna - przekazała nam krótko asp. Agnieszka Januszewska-Kalużna.
Poinformowała również, że kierowca był trzeźwy. Nie była jednak w stanie przekazać, w jakim stanie znajdują się poszkodowani. Potwierdziła jedynie, że hospitalizowano czterech z pięciu uczestników wypadku w miejscowości Mysiakowiec.
Wcześniej Państwowe Ratownictwo Medyczne Opoczno podało w mediach społecznościowych, że młodzi mężczyźni "z poważnymi urazami, w tym jedna osoba w stanie ciężkim, zostali przetransportowani do szpitali w Opocznie, Tomaszowie Mazowieckim oraz Łodzi".
Pięciu nastolatków jechało Toyotą. Dramatyczne zdarzenie
TVN24 w rozmowie z mł. asp. Mateuszem Pilińskim z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi potwierdził, że ciężko ranna osoba to jeden z pasażerów - 16-latek. Do szpitala trafiło też dwóch pozostałych 16-latków i 18-letni kierowca. 17-latek wyszedł z auta o własnych siłach i nie potrzebował hospitalizacji.
Nie wiadomo, czym dokładnie podyktowana była utrata kontroli nad pojazdem i późniejsze uderzenie w drzewo.
Będzie prowadzone postępowanie w tej sprawie, którego celem będzie ustalenie okoliczności zdarzenia. Na miejscu wykonane zostały wszelkie niezbędne czynności, a teraz będą realizowane kolejne działania - podsumowała asp. Januszewska-Kalużna.