Rodzinny dramat w Filadelfii. Syn zabił ojca i wezwał do zbrojnego powstania

W Filadelfii doszło do makabrycznego morderstwa, które wstrząsnęło opinią publiczną. Justin Mohn został oskarżony o zabicie w brutalny sposób swojego ojca, Michaela Mohn. W ostatnim czasie odbyła się rozprawa, podczas której podejrzany przyznał się do winy. Mężczyzna tłumaczył swój czyn nieudaną próbą przeprowadzenia obywatelskiego aresztowania.

Zabił ojca z zimną krwią.Zabił ojca z zimną krwią.
Źródło zdjęć: © Facebook, Youtube
Bogdan Kicka

W styczniu tego roku Justin Mohn z Levittown w Filadelfii został oskarżony o brutalne zabójstwo swojego ojca, Michaela Mohna. Koszmarne zdarzenie zszokowało opinię publiczną, gdyż Mohn nie tylko zabił, ale także ściął głowę swojemu ojcu.

W serii dramatycznych wydarzeń, które nastąpiły po morderstwie, Mohn opublikował 14-minutowy film na YouTube zatytułowany "Mohn's Militia – Call to Arms for American Patriots". W materiale zaprezentował odciętą głowę ojca, nawołując jednocześnie do zbrojnego buntu przeciwko rządowi.

Mężczyzna wzywał do zabicia czołowych urzędników federalnych, oferując nagrodę w wysokości miliona dolarów. Wśród wymienionych celów znajdowali się dyrektor FBI Christopher Wray, prokurator generalny Merrick Garland oraz były prokurator generalny Bill Barr. Film, który obejrzano ponad 5 tysięcy razy, został wkrótce usunięty z platformy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dramatyczne nagrania z Nowego Jorku. Pożar zabił 9 dzieci

Po zabójstwie swojego ojca, Mohn miał przejechać samochodem ofiary na teren bazy wojskowej, gdzie został zatrzymany. W liście do dowódcy bazy mężczyzna przeprosił za swoje działania, apelując jednocześnie, aby Gwardia dołączyła do jego ruchu.

"On był federalnym urzędnikiem i mnie zdradził"

W ostatnich dniach miało miejsce przesłuchanie podejrzanego mężczyzny. Mohn przyznał, że zabił ojca, twierdząc, że był to "efekt nieudanej próby obywatelskiego aresztowania".

On był federalnym urzędnikiem i mnie zdradził. Próbowałem go aresztować, ale stawiał opór. W takiej sytuacji można zgodnie z prawem użyć śmiertelnej siły - stwierdził w rozmowie z dziennikarzami Justin Mohn, którego wypowiedz zacytował Daily Mail.

Mohn sugerował, że jego działania były zgodne z przepisami prawa, co spotkało się z silną reakcją ze strony prokuratury, która uznała, że morderstwo było starannie zaplanowane.

Podczas rozprawy ujawniono także inne niepokojące szczegóły dotyczące zabójstwa. Otóż ojciec Mohna został postrzelony, gdy przebywał w łazience, po czym ciało mężczyzny zostało zbezczeszczone. Policja zabezpieczyła w mieszkaniu również kuchenny nóż, maczetę oraz zakrwawione rękawiczki. Prokuratur przedstawił również zdjęcia Mohna kupującego broń, którą, jak twierdzono, użył podczas morderstwa.

Pan Mohn wzywał do zbrojnego powstania, a zabójstwo ojca – federalnego urzędnika – było kluczowym elementem jego planu - podkreślił w sądzie prokurator Edward Louka, który zaznaczył, że Mohn użył przemocy, by przekazać swoje przesłanie

Obrona nie kwestionowała zarzutu zabójstwa, jednak próbowała podważyć oskarżenie o terroryzm. Prawnik Mohna, Steven Jones, stwierdził, że klient nie miał żadnych zwolenników ani poparcia.

To tragiczna sprawa. Każda utrata życia jest tragiczna. Nie ma tutaj żadnych zwycięzców – powiedział Jones.

Domagał się 10 milionów dolarów odszkodowania

Justin Mohn, który wcześniej wystąpił z roszczeniami wobec rządu Stanów Zjednoczonych, domagał się odszkodowania w wysokości ponad 10 milionów dolarów za to, że jego dyplom uniwersytecki nie zapewnił mu lepszych perspektyw zawodowych. Twierdził, że przez politykę "akcji afirmatywnej" był dyskryminowany jako "nadmiernie wykształcony biały mężczyzna".

Ta tragedia jest druzgocącym przykładem, jak ekstremalne poglądy i niezadowolenie mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji. Sprawa Mohn’a nadal trwa, a jej finał może mieć dalekosiężne konsekwencje, zwłaszcza w kontekście rosnących napięć społecznych i politycznych w Stanach Zjednoczonych.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Masz taki dokument w domu? Wciąż możesz otrzymać premię gwarancyjną
Masz taki dokument w domu? Wciąż możesz otrzymać premię gwarancyjną
Zaginęła 31-letnia Wiktoria. Niepokojące wieści z regionu
Zaginęła 31-letnia Wiktoria. Niepokojące wieści z regionu
Łukasz Z. przyszedł na komisariat z dziećmi. Oznajmił, że zabił żonę
Łukasz Z. przyszedł na komisariat z dziećmi. Oznajmił, że zabił żonę
Jak umyć truskawki? Sama woda nie wystarczy
Jak umyć truskawki? Sama woda nie wystarczy