Dramat w Odessie. Aresztowani podcięli sobie żyły na sali rozpraw

W Odessie na Ukrainie sześciu mężczyzn podcięło sobie żyły na sali rozpraw. Okaleczenie się był reakcją na decyzję sądu o przedłużeniu wobec nich aresztu. Sprawa dotyczy buntu w kolonii karnej.

karetka, UkrainaAresztowani podcięli sobie żyły na sali rozpraw.
Aldona Brauła

Do dramatycznych zdarzeń doszło w piątek w Odessie na Ukrainie. Sześciu mężczyzn, którzy usłyszeli decyzję o przedłużeniu aresztu, okaleczyło się na sali sądowej - poinformowała Ukraińska Prawda.

Mężczyźni byli kontrolowani przed wejściem na salę rozpraw, ale jeden z nich wniósł do sądu ostrze w nosie, ukrywając je pod maseczką ochronną - powiedział Ukraińskiej Prawdzie przedstawiciel Narodowej Gwardii Ukrainy Mychajło Kondura.

Rzeczniczka sądu rejonowego w Odessie Oryna Lebediuk poinformowała, że mężczyzn było siedmiu, a nie sześciu, jak wcześniej informowano. Mieli się także ranić w inne części ciała, nie tylko w ręce. Pomocy medycznej udzielono im od razu na miejscu.

Danuta Martyniuk pod sądem

Lokalne media informują, że trzem z mężczyzn zakończyły się kary. Areszt przedłużano wobec nich już kilkukrotnie, odrzucano także wnioski ich obrońców. Prawdopodobnie przedłużenie aresztu o kolejne dwa miesiące było przyczyną samookaleczenia.

Powodem aresztu mężczyzn jest bunt w kolonii karnej. Według żony jednego z nich, więźniów tam bito i dawano im zepsute jedzenie. Bunt miał miejsce w maju ubiegłego roku. W sprawie podejrzanych jest siedem osób.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie