Dramatyczny finał pożaru hotelu w Bieszczadach. Strażacy znaleźli ciało

Aż 22 zastępy straży walczyły z pożarem drewnianego hotelu miejscowości Łodyna w powiecie bieszczadzkim. Ogień w budynku pojawił się w nocy z soboty na niedzielę. Niestety, pomimo szybkiej interwencji strażaków, jedna z osób znajdujących się w budynku zginęła. Obecnie trwa sprawdzanie pogorzeliska.

W pogorzelisku znaleziono ciałoW pogorzelisku znaleziono ciało
Źródło zdjęć: © Facebook | Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie
Kamil Różycki

Do ogromnego pożaru doszło w nocy z soboty 27 kwietnia na niedzielę w miejscowości Łodyna w powiecie bieszczadzkim. Jak informują strażacy z Wojewódzkiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, zgłoszenie dotyczące pojawienia się ognia w budynku tamtejszego hotelu otrzymali około godziny 2 w nocy.

Po dojechaniu na miejsce pierwszych zespołów okazało się, że płoną już około dwie trzecie budynku. Szczególnie duże zniszczenia dotknęły części restauracyjnej, której gaszenia nie ułatwiała drewniano-murowana zabudowa budynku. Głównym celem walczących z pożarem strażaków było opanowanie ognia i niedopuszczenie do jego rozprzestrzeniania.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ferma w Mszczyczynie. Tak Wojciech Biernacki rozbudowuje mięsne imperium

Na miejscu pożaru odnaleziono jedno ciało

Pomimo bardzo skomplikowanej sytuacji strażakom udało się uratować część budynku. Po zakończeniu akcji nastąpiło rutynowe sprawdzenie pogorzeliska w celu odnalezienia źródła ognia. Jak się jednak okazało, w czasie przeszukiwań spalonego budynku znaleziono w nim ciało jednej osoby.

W momencie, gdy na miejsce przyjechali strażacy ogniem objęta było 2/3 budynku - płonęła część restauracyjna obiektu. Strażacy rozpoczęli gaszenie ognia i obrony przed pożarem części hotelowej. Niestety w pożarze zginęła jedna osoba, w pogorzelisku strażacy znaleźli ciało. - informuje Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie.

W kluczowym momencie trwania akcji gaśniczej brały w niej udział aż 22 zastępy straży. To dzięki połączonym siłom 80 strażaków z powiatów bieszczadzkiego, leskiego, sanockiego, krośnieńskiego i przeworskiego udało się zatrzymać pożar. To, co go spowodowało, wciąż jest wyjaśniane.

Wybrane dla Ciebie
Złe wieści dla Trumpa. Tylko 40 proc. poparcia
Złe wieści dla Trumpa. Tylko 40 proc. poparcia
Tragedia w Hiszpanii. Sześciolatka straciła rodzinę
Tragedia w Hiszpanii. Sześciolatka straciła rodzinę
Tragiczny wypadek w Niemczech. Polacy walczą o życie
Tragiczny wypadek w Niemczech. Polacy walczą o życie
Pokazał ukryty zbiornik. Ludzie zdziwieni. "Zawsze mnie zastanawiało"
Pokazał ukryty zbiornik. Ludzie zdziwieni. "Zawsze mnie zastanawiało"
Tragedia w barze. Szokujące zeznania kelnerki. Mówi o właścicielce
Tragedia w barze. Szokujące zeznania kelnerki. Mówi o właścicielce
Wszyscy stali i nagrywali. "Dlatego młodzież się stresuje"
Wszyscy stali i nagrywali. "Dlatego młodzież się stresuje"
Nie żyje matka z trójką dzieci. Szokujące słowa poprzedniej lokatorki
Nie żyje matka z trójką dzieci. Szokujące słowa poprzedniej lokatorki
"Musimy mieć". Stanowczy głos Trumpa. Chodzi o Grenlandię
"Musimy mieć". Stanowczy głos Trumpa. Chodzi o Grenlandię
Taki widok na lodzie. Strażnicy nie dali się oszukać. Były ślady krwi
Taki widok na lodzie. Strażnicy nie dali się oszukać. Były ślady krwi
Skandal przy drodze. Stała tam od lat 70. "Bulwersujące"
Skandal przy drodze. Stała tam od lat 70. "Bulwersujące"
Niepokój w Australii. Czwarty atak w dwa dni. Zamknięto plaże
Niepokój w Australii. Czwarty atak w dwa dni. Zamknięto plaże
Ostre słowa Kim Dzong Una. "Towarzysz zostaje odwołany"
Ostre słowa Kim Dzong Una. "Towarzysz zostaje odwołany"