Droga do pracy zmieniła się w strumień. Wszystko nagrał
Gdy śnieg zaczyna topnieć, w polskich lasach dużo się zmienia. Leśne drogi często zamieniają się w wielkie kałuże i rozlewiska. Nagranie udostępnione przez Nadleśnictwo Gniewkowo pokazuje, że woda może całkowicie zalać drogę, która jeszcze niedawno była sucha i bezpieczna.
Na udostępnionym filmie widać drogę leśną niemal całkowicie przykrytą wodą. Tafla odbija pnie drzew i niebo, tworząc złudzenie, że pod kołami znajduje się jezioro, a nie utwardzona nawierzchnia.
To nie efekt nagłej powodzi, lecz konsekwencja sezonowych roztopów, które co roku wystawiają leśne dukty na ciężką próbę.
Roztopy w lesie to zjawisko naturalne, wynikające z dodatnich temperatur po okresie zimowym. Zamarznięta gleba rozmarza stopniowo, tracąc swoją nośność. Woda z topniejącego śniegu nie wsiąka w podłoże tak szybko, jak w cieplejszych miesiącach, dlatego gromadzi się na powierzchni.
Polacy nie doceniają, a to błąd. Niezwykłe miasto we Włoszech
W przypadku dróg leśnych, które często prowadzą przez tereny o słabej przepuszczalności lub w naturalnych obniżeniach terenu, powstają rozlewiska utrudniające przejazd.
Droga do pracy zmieniła się w strumień
Drogi leśne mają specyficzną konstrukcję. Służą przede wszystkim do prowadzenia gospodarki leśnej, wywozu drewna i patrolowania terenów. Nie zawsze są przystosowane do intensywnego ruchu samochodów osobowych, zwłaszcza w okresach wysokiego uwilgotnienia gruntu.
Gdy podłoże nasiąknie wodą, nawet krótki przejazd może prowadzić do powstawania kolein, uszkodzeń nawierzchni i przyspieszonej degradacji drogi.
Zjawisko "leśnej amfibii" ma również wymiar przyrodniczy. Okresowe rozlewiska tworzą mikrośrodowiska sprzyjające płazom i bezkręgowcom. Woda zalegająca na drogach i w ich pobliżu może stać się miejscem rozrodu dla niektórych gatunków, choć jednocześnie ruch pojazdów stanowi dla nich zagrożenie. To kolejny przykład, jak infrastruktura człowieka przecina się z naturalnymi procesami zachodzącymi w ekosystemie.