Dron uderza w blok w Rumunii. "Rosję trzeba powstrzymać"

Prezydentka Mołdawii Maia Sandu potępiła incydent z rosyjskim dronem, który rozbił się na dachu bloku w rumuńskim Gałaczu i ranił dwie osoby. Wpis na portalu X nazwała sygnałem zagrożenia wykraczającego poza Ukrainę. Jak podaje PAP, w sprawie głos zabrali też szef mołdawskiej dyplomacji oraz rumuńskie ministerstwo obrony.

ATHENS, GREECE - DECEMBER 15: Greek Prime Minister Kyriakos Mitsotakis and President of the Republic of Moldova, Maia Sandu, hold a press conference, at Maximos Mansion in Athens, Greece, on December 15, 2025. (Photo by Costas Baltas/Anadolu via Getty Images)Dron uderza w blok w Rumunii. "Rosję trzeba powstrzymać"
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Rosyjski bezzałogowiec rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w Gałaczu w Rumunii, wywołując pożar.
  • Według wstępnych danych dwie osoby odniosły lekkie obrażenia.
  • Prezydent Maia Sandu i szef mołdawskiej dyplomacji Mihai Popsoi opublikowali potępiające wpisy w serwisie X.

Prezydentka Mołdawii odniosła się w piątek 29 maja do zdarzenia w Rumunii, podkreślając solidarność z sąsiadem oraz potrzebę zatrzymania rosyjskich działań. Incydent dotyczy rosyjskiego drona, który wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i spadł na budynek mieszkalny w Gałaczu, mieście położonym ok. 20 km od granicy z Ukrainą.

Na portalu X Sandu napisała: "Zdecydowanie potępiam rosyjskie drony atakujące Rumunów w ich własnych domach. To poważna sprawa. Republika Mołdawii w pełni solidaryzuje się z Rumunią i życzy szybkiego powrotu do zdrowia rannym w Gałaczu. Rosja stanowi zagrożenie dla wszystkich i należy ją powstrzymać".

Głos zabrał także minister spraw zagranicznych Mołdawii Mihai Popsoi. Szef dyplomacji potępił uderzenie rosyjskiego drona i zwrócił uwagę, że wojna Rosji w Ukrainie wpływa na bezpieczeństwo innych państw oraz na los cywilów. "Ta wojna musi się skończyć" - dodał na X.

Seria kradzieży w Warszawie. Pokazali twarze podejrzanych

Pożar na dachu bloku i dwie osoby ranne

Według komunikatu rumuńskiego Ministerstwa Obrony, przekazanego w piątek rano, rosyjski bezzałogowiec wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w Gałaczu, powodując pożar. Według wstępnych informacji dwie osoby zostały lekko ranne.

Wcześniej tego samego dnia ukraińskie siły powietrzne informowały o wykryciu w sąsiadującym z Rumunią obwodzie odeskim 16 rosyjskich dronów Shahed kierujących się w stronę portu w mieście Reni, oddalonym o ok. 20 km od Gałacza.

Wybrane dla Ciebie