Druga twarz pandemii. Niepokojące doniesienia

Badacze z Wrocławia doszli do przerażających wniosków. Sprawdzili, jak walka z COVID-19 wpłynęła na zdrowie psychiczne pracowników ochrony zdrowia. Okazuje się, że jest gorzej, niż myśleli.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Pixabay

Pandemia koronawirusa odbiła się czkawką na wszystkich. Na pracownikach służby zdrowia szczególnie. Badacze z Wrocławia przyjrzeli się temu uważniej. Zebrali dane od ponad dwóch tysięcy osób, 800 z nich to ratownicy, lekarze i pielęgniarki.

U 60 procent medyków mieliśmy istotne kliniczne objawy psychiatryczne, z którymi powinni zgłosić się do psychologa czy do psychiatry - powiedział Julian Maciaszek z Kliniki Psychiatrii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Poszedł lekarz do... psychiatry?

Okazało się, że medykom doskwierają przede wszystkim zaburzenia lękowe, bezsenność, przewlekły stres, bóle głowy i brak energii.

Porównywaliśmy objawy, które występowały u medyków i u przedstawicieli innych zawodów. Wzrost w stosunku do okresu sprzed pandemii był kilkukrotny. Natomiast u przedstawicieli zawodów medycznych ten wzrost objawów psychopatologicznych był jeszcze wyższy - dodał Maciaszek.

A co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Przede wszystkim strach, związany z wybuchem pierwszej fali.

Koleżanki i koledzy strasznie się bali, że mogą zarazić kogoś z rodziny i po prostu ktoś to przypłaci śmiercią - powiedziała "TVN24" wiceprezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych Mariola Łodzińska.

Autorzy badania apelują do medyków, by nie bali się korzystać z pomocy psychologów. Bo wciąż istnieje stres związany z 4. falą koronawirusa.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie