Dwa psy biegały luzem. Właścicielka zapłaci mandat
Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Pabianicach podjęli skuteczną interwencję na ulicy Kaplicznej. Powodem zgłoszenia były dwa psy, które wydostały się z terenu prywatnej posesji i biegały bez opieki, stwarzając zagrożenie dla przechodniów. Właścicielka czworonogów została ukarana mandatem.
Straż Miejska w Pabianicach otrzymała zgłoszenie telefoniczne dotyczące dwóch psów, które wydostały się spod bramy na ulicę Kapliczną, stwarzając zagrożenie dla przechodniów.
Funkcjonariusze niezwłocznie podjęli interwencję i szybko ustalili właścicielkę posesji. Interwencja zakończyła się zabezpieczeniem czworonogów oraz nałożeniem na kobietę mandatu karnego.
Zwierzęta zostały zabezpieczone, a właścicielka została ukarana mandatem karnym kredytowanym w wysokości 250 zł - przekazali strażnicy.
Próbował się wytłumaczyć. Teraz cała Polska zobaczy co zrobił
Przy okazji tego zdarzenia służby apelują do wszystkich właścicieli o większą odpowiedzialność i dbanie o właściwe zabezpieczenie ogrodzeń, aby wspólnie dbać o bezpieczeństwo mieszkańców.
Mundurowi przypominają, że za posiadane zwierzę odpowiada jego właściciel. Zgodnie z art. 77 Ustawy o ochronie zwierząt: Niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia: - par. 1. "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany".
Par. 2. "Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany".
Psy w miejscach publicznych muszą być zawsze pod opieką człowieka i być wyprowadzane na smyczy, nawet jeśli właściciel zna psychikę swojego podopiecznego i potrafi wymóc na nim bezwzględne posłuszeństwo. To tylko zwierzę i nigdy nie można do końca przewidzieć, jak w danej sytuacji się zachować.
W przeciwnym przypadku właściciel musi liczyć się z mandatem w wysokości nawet 500 złotych. Warto podkreślić, że chodzi o sam fakt stworzenia niebezpieczeństwa. Kara grozi nawet wtedy, gdy zwierzę nikogo nie zaatakuje.