Rozebrali ją na lotnisku. Nie wiedzieli, że jest dziennikarką

Louise Milligan, reporterka śledcza Australian Broadcasting Corporation doznała szoku na lotnisku w Sydney. Wszystko przez to, że przy bramce kazano jej zdjąć żakiet, mimo że mówiła, że ma pod nim tylko crop-top. Kobieta poczuła się upokorzona całą sytuacją i wszystko opisała w mediach społecznościowych.

Louise MilliganLouise Milligan
Źródło zdjęć: © YouTube
Karolina Sobocińska

Do tego zdarzenia doszło w czwartek. Louise Milligan, dziennikarka Australian Broadcasting Corporation napisała na swoich mediach społecznościowych, że została upokorzona na lotnisku w Sydney.

Kobieta została zmuszona do zdjęcia biznesowego żakietu. Pod nią miała jedynie króciutki crop-top. Poproszono ją o zdjęcie narzutki, ponieważ "nowy skaner całego ciała" nie był w stanie jej odpowiednio prześwietlić.

Nigdy nigdzie mi się to nie zdarzyło. Mężczyzna z przodu w obszernym swetrze nie musiał go zdejmować. To było zawstydzające, niewygodne, przerażające - dodała reporterka.

- Może zeskanować starszego faceta w luźnym swetrze przede mną? - ironizowała dziennikarka. Zapytała obsługę lotniska, dlaczego musiała zdjąć krótki i przylegający do ciała żakiet, w którym nie była w stanie niczego ukryć, a mężczyzna w swetrze przeszedł bez problemu. Odpowiedziało jej milczenie i "puste spojrzenia" pracowników lotniska. Wszyscy byli mężczyznami.

Milligan ​​zaalarmowała "rozzłoszczonych" całą sytuacją pracowników Qantas Airways. Ci potwierdzili, że w ostatnim czasie dostali mnóstwo podobnych skarg ze strony niezadowolonych klientów.

Powiedzieli, że kobieta płakała po tym, jak została zmuszona do zdjęcia koszulki – napisała na Twitterze Louise.

Innym przykładem jest kobieta, której kazano zdjąć koszulę. Została w samym staniku i halce.

Ostatecznie przedstawiciele lotniska w Sydney później przeprosili dziennikarkę. Zapewnili, że zbadają jej zażalenia.

Karolina Sobocińska, dziennikarka o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie