Ebola w Afryce. Nie żyją wolontariusze. Pomagali przy sprzątaniu zwłok

Troje wolontariuszy Czerwonego Krzyża zmarło w Demokratycznej Republice Konga po podejrzeniu zakażenia wirusem Ebola - informuje BBC. Zmarli mogli zarazić się podczas pracy przy sprzątaniu zwłok.

Epidemia eboli w Afryce.Epidemia eboli w Afryce.
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Mateusz Kaluga

Wolontariusze Alikana Udumusi Augustin, Sezabo Katanabo i Ajiko Chandiru Viviane pracowali w miejscowości Mongbwalu na wschodzie kraju, dziś wskazywanej jako epicentrum ogniska. Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca przekazała, że do zakażenia mogło dojść, gdy zajmowali się ciałami zmarłych, zanim służby zidentyfikowały wybuch epidemii - podaje BBC.

Wolontariusze mogli zarazić się pod koniec marca, wykonując zadania w Ituri w ramach projektu niezwiązanego z wirusem. Organizacja zaznaczyła, że w tamtym momencie ognisko "nie zostało zidentyfikowane". Wolontariusze zmarli w okresie od 5 do 16 maja.

Z danych przytaczanych przez BBC wynika, że ognisko w DR Konga wiąże się z ponad 170 zgonami oraz 750 podejrzewanymi przypadkami zachorowań.

W piątek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podniosła ocenę ryzyka dla zdrowia publicznego w DR Konga z "wysokiego" na "bardzo wysokie".

Wybuch dotyczy rzadkiego wariantu Eboli znanego jako Bundibugyo. Nie ma dla niego sprawdzonej szczepionki, a śmiertelność wynosi ok. 30 procent. Eksperci przypominają, że dotykanie ciała osoby zmarłej na Ebolę może przenosić wirusa, ponieważ płyny ustrojowe pozostają silnie zakaźne także po śmierci.

Poza DRK przypadki wykryto również w sąsiedniej Ugandzie. W sobotę tamtejsze ministerstwo zdrowia potwierdziło trzy nowe zakażenia, co - jak podano - zwiększyło liczbę potwierdzonych infekcji do pięciu. Ryzykiem objętych jest 10 kolejnych państw na kontynencie: Angola, Burundi, Republika Środkowoafrykańska, Republika Konga, Etiopia, Kenia, Rwanda, Sudan Południowy, Tanzania i Zambia.

Wybrane dla Ciebie