Ebola we Włoszech? Wrócili z Ugandy, mają objawy

Alarm we Włoszech. Jak podaje Euronews, w rejonie Como stwierdzono dwa prawdopodobne przypadki zakażenia wirusem Ebola. Do szpitali trafiły dwie osoby, które niedawno wróciły z Ugandy.

Służby medyczne w Demokratycznej Republice KongaSłużby medyczne w Demokratycznej Republice Konga
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Rafał Strzelec

We Włoszech pojawiły się dwa przypadki podejrzenia zakażenia wirusem Ebola. Kobieta i mężczyzna wrócili niedawno z Ugandy po trzymiesięcznej misji humanitarnej. Oboje trafili do specjalistycznego szpitala Sacco w Mediolanie z objawami typowymi dla tej groźnej choroby zakaźnej. Jak podaje Euronews, kobieta zamieszkuje Lurate Caccivio, zaś mężczyzna jest z miejscowości Bulgarograsso. Guido Bertolaso, asesor ds. zdrowia regionu Lombardia podkreślił, że zakażenie nie zostało jeszcze potwierdzone, jednak w związku z sytuacją uruchomiono procedury awaryjne.

Największe obawy budzi fakt, że obecna epidemia w Afryce wywołana jest przez szczep Bundibugyo, przeciwko któremu nie istnieje skuteczna szczepionka. Wirus szybko rozprzestrzenia się w Demokratycznej Republice Konga. Według dostępnych danych odnotowano już ponad 900 podejrzanych przypadków i 234 zgony. Wśród ofiar są także wolontariusze pomagający przy usuwaniu ciał zmarłych.

Włoscy pacjenci mają wysoką gorączkę, nudności, wymioty i problemy jelitowe. Stan kobiety oceniany jest jako poważniejszy. Pojawiły się u niej również objawy neurologiczne. Lekarze zaznaczają jednak, że możliwą przyczyną choroby może być także ciężka postać malarii.

Ebola sieje niepokój

Eksperci przypominają, że Ebola należy do najbardziej niebezpiecznych chorób zakaźnych świata. W poprzednich epidemiach śmiertelność przekraczała 50 procent. Choroba początkowo przypomina grypę - pojawia się gorączka, bóle mięśni i osłabienie. W kolejnych etapach może dojść do krwotoków wewnętrznych oraz niewydolności narządów.

Dodatkowym problemem jest długi okres inkubacji. Osoba zakażona może nie mieć objawów nawet przez 21 dni, co utrudnia wykrywanie choroby i zwiększa ryzyko jej dalszego rozprzestrzeniania.

Światowa Organizacja Zdrowia uspokaja, że ryzyko globalnej epidemii pozostaje obecnie niskie. Mimo to kraje europejskie zwiększają środki ostrożności. Wielka Brytania uruchomiła specjalny program monitorowania pracowników wracających z terenów objętych epidemią. Naukowcy podkreślają jednak, że świat musi być przygotowany na kolejne zagrożenia związane z chorobami zakaźnymi i inwestować w systemy ochrony zdrowia oraz badania nad szczepionkami.

Wybrane dla Ciebie