aktualizacja 

Egzekucja obrońcy lasów deszczowych. Zabójcy zaczaili się na jego łódź

14

Na obszarze peruwiańskiego lasu deszczowego trwa wycinka na ogromną skalę. Tubylcy się buntują, protestują, ale ci którym zależy na drewnie i innych zasobach naturalnych tej ziemi, są w stanie posunąć do najgorszego. Przekonało się o tym plemię Kichwa, którego przywódca został zastrzelony. Sprawcy zaczaili się na łódkę, którą płynął z rodziną.

Egzekucja obrońcy lasów deszczowych. Zabójcy zaczaili się na jego łódź
Quinto Inuma walczył, aby ziemie jego przodków nie podzieliły losu Parku Narodowego Cordillera Azul (Wikimedia Commons, YouTube)

O zabójstwie The Associated Press powiedział syn zamordowanego, Kevin Arnol Inuma Mandruma.

Quinto Inuma Alvarado został zaatakowany, gdy w środę wracał z wystąpienia na warsztatach dla kobiet liderek zajmujących się ochroną środowiska w regionie San Martín w Amazonii. Płynął łodzią ze swoją żoną, synem, córką i braćmi. Wówczas napastnicy zablokowali rzekę pniem drzewa, po czym oddano wiele strzałów.

Quinto Inuma został postrzelony trzy razy w plecy i raz w głowę, ranna została także ciotka Kevina Inumy. Kevina nie było na łodzi, o ataku opowiedzieli mu jego brat i matka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Szkodliwy olej palmowy

Kevin Inuma powiedział, że Quinto Inuma otrzymał liczne groźby śmierci w związku z nielegalnym pozyskiwaniem drewna.

Nie ustają w walce

We wspólnym oświadczeniu ministerstw spraw wewnętrznych, środowiska, sprawiedliwości i praw człowieka oraz kultury Peru stwierdzono, że Quinto Inuma padł ofiarą "tchórzliwego" ataku. W oświadczeniu obiecano "skrupulatne śledztwo ze strony Policji Krajowej" i stwierdzono, że trwają poszukiwania podejrzanych.

Będziemy nadal ciężko pracować przeciwko nielegalnej działalności, która niszczy nasze lasy i ekosystemy oraz zagraża życiu i integralności wszystkich Peruwiańczyków - zapowiedziano.

Zdaniem lokalnych serwisów informacyjnych społeczność na tym obszarze jest skazana na samotną walkę ze sprawcami nielegalnej wycinki. A ta walka każdego dnia może się skończyć śmiercią.

W zeszłym roku plemiona Kichwa straciły ogromną część terytorium, które należało do ich przodków, pod stworzenie Parku Narodowego Cordillera Azul na styku Amazonki z podnóżem Andów. Wiele drzew, które znalazło się w parku, zostało sprzedanych międzynarodowym firmom.

Ludzie plemion Kichwa ani nie wyrazili na to zgody, ani nie otrzymali za to żadnego zadośćuczynienia. W starciu z bezduszną machiną gospodarki przegrywają najczęściej tym, że nie posiadają tytułu własności do ziem swoich przodków. Bo prawa ludności tubylczej dla żądnych drewna i innych zasobów naturalnych tej ziemi nic nie znaczą.

Autor: EWS
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić