Utonięcie 2-latka w Ząbkach. Ujawniono wyniki kontroli

Po śmierci 2-letniego chłopca, który utonął w oczku wodnym przy klubiku dziecięcym w Ząbkach, zakończyła się pilna kontrola placówki. Jak ustalił "Fakt", w dniu tragedii pod opieką było 20 dzieci, a do placówki zapisano o jedno dziecko więcej, niż przewidywał obowiązujący limit.

.Utonięcie 2-latka w Ząbkach. Ujawniono wyniki kontroli. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images, Pixabay
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • W klubiku w Ząbkach (woj. mazowieckie) 20 maja utonął 2-letni chłopiec; opiekunki usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci.
  • Kontrola wykazała m.in., że do placówki zapisano 25 dzieci, czyli o jedno więcej niż liczba miejsc, a dane o obecności ustalono na podstawie aplikacji.
  • Właściciel potwierdził podczas kontroli, że placówka nie będzie już funkcjonować.

Do tragedii doszło 20 maja, gdy 2-latek przeszedł przez niezamkniętą furtkę odgradzającą teren placówki od reszty działki. Udał się na teren domu jednorodzinnego i poszedł w kierunku oczka wodnego, do którego wpadł. Życia malucha nie udało się uratować, mimo natychmiastowej reanimacji.

Jak podaje "Fakt", po tragedii zlecono pilną kontrolę placówki, a opiekunki usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Jedna z kobiet przyznała się i złożyła wyjaśnienia, druga odmówiła zeznań.

Obie objęto dozorem policji: mają zgłaszać się trzy razy w tygodniu i nie mogą kontaktować się ze świadkami ani między sobą.

3-latek stał na parapecie trzeciego piętra. Sekundy dzieliły od tragedii. Jest nagranie

Z dokumentów po kontroli klubiku dziecięcego w Ząbkach wynika, że placówka zatrudniała trzy opiekunki i dwie osoby do pomocy. W dniu, w którym doszło do tragedii i utonięcia 2-letniego chłopca, dziećmi zajmowały się dwie opiekunki oraz dwie pomoce. W chwili samego zdarzenia na miejscu przebywały jednak tylko dwie pracownice.

Ile dzieci było w klubiku w chwili zdarzenia?

Z ustaleń kontrolerów wynika, że na 20 maja 2026 r. do placówki zapisano 25 dzieci, czyli o jedno więcej niż przewidywała liczba miejsc. W dniu zdarzenia obecnych było 20 dzieci, a w chwili tragedii w klubie dziecięcym znajdowało się trzynaścioro.

Dane dotyczące liczby dzieci obecnych w dniu zdarzenia oraz w chwili zdarzenia ustalone zostały na podstawie aplikacji - podkreślono w raporcie.

Wyniki kontroli klubiku dziecięcego w Ząbkach opisują także zabezpieczenia znajdujące się na posesji. Dom i budynek klubiku są oddzielone furtką, a cały teren jest ogrodzony. Od strony ulicy znajduje się bramka, którą opiekunki otwierają od środka. Aby wyjść na zewnątrz, trzeba nacisnąć specjalny przycisk. Mimo to wciąż nie wiadomo, w jaki sposób 2-letni chłopiec przedostał się przez furtkę i znalazł się przy oczku wodnym.

Właściciel placówki przedłożył dokumentację dot. kwalifikacji jednej z pracownic w zakresie świadectwa pracy potwierdzającego roczne doświadczenie w pracy z dziećmi oraz zaświadczenie o ukończeniu szkolenia uzupełniającego dla opiekuna w żłobku lub klubie dziecięcym w wymiarze 80 godzin - czytamy.

Wskazano również dokumenty potwierdzające szkolenia z pierwszej pomocy dla trzech pracownic, a także informacje dotyczące wymaganych rejestrów, które prokuratura zabezpieczyła w dniu zdarzenia. Podczas czynności kontrolnych właściciel potwierdził, że klub dziecięcy nie będzie już funkcjonować.

Przypomnijmy, że na działce, na której znajduje się klub dziecięcy, zlokalizowany jest również dom jednorodzinny właściciela działki. Stoi on od frontu działki (od ulicy), w jego pobliżu znajduje się oczko wodne, do którego wpadło dziecko. Budynek klubu dziecięcego stoi z tyłu i jest odgrodzony siatką.

Wybrane dla Ciebie