Egzekucja Rosjanina. Dotarli do świadków. "Wszystko widziałem"
W poniedziałek w Białej Podlaskiej zginął 44-letni obywatel Rosji Siemion Skrepetsky. Jak opisuje "Fakt", mężczyzna został zastrzelony na oczach przechodniów. - Wszystko widziałem. Szedłem akurat po drugie stronie - mówi jeden ze świadków w rozmowie z dziennikiem.
Do zbrodni w Białej Podlaskiej doszło w poniedziałek (15 czerwca) ok. godz. 10:00 w okolicach pawilonów handlowych i osiedla mieszkaniowego. Nieznany dotąd sprawca oddał kilka strzałów w kierunku mężczyzny i uciekł. Siemion Skrepetsky, którego prawdziwe nazwisko miało brzmieć Robert Kuzowkow, pochodził z Ałtaju. Mieszkał od kilku lat w Białej Podlaskiej.
Był znany przede wszystkim z politycznych karykatur i ironicznych portretów przywódców oraz postaci życia publicznego. W swojej twórczości przedstawiał między innymi Władimira Putina, Aleksandra Łukaszenkę, Ramzana Kadyrowa i Aleksieja Nawalnego. Nieoficjalnie wiadomo, że 44-letni obywatel Rosji miał otrzymywać groźby od kadyrowców.
W relacjach świadków, na które powołuje się "Fakt", atak wyglądał jak celowe, zaplanowane zabójstwo. Napastnik podszedł do idącego z psem 44-latka i oddał kilka strzałów z bliskiej odległości. Następnie miał strzelać do leżącego poszkodowanego Rosjanina.
Wszystko widziałem. Szedłem akurat po drugiej stronie. Ulicą powolutku jechała osobowa Kia. Wewnątrz siedziało trzech mężczyzn. Czwarty szybkim krokiem dogonił tego na kolorowo ubranego przechodnia z psem. Podszedł do niego blisko i rozległy się strzały. Kilka, trzy albo cztery - opowiadał świadek w rozmowie z "Faktem".
Jedna z mieszkanek bloku przy ul. Królowej Jadwigi 3 opisała "Faktowi", że początkowo odgłosy uznała za awarię pralki, a dopiero kolejne huki i zbiegowisko pod oknami uświadomiły jej, że na trawniku leży postrzelony człowiek. - Podbiegłam do okna i okazało się, że tam zrobiło się zbiegowisko. Wyszłam zobaczyć, co się dzieje. Okazało się, że ktoś zastrzelił człowieka. Leżał na trawniku na wprost mojego okna. Do tej pory nie mogę się uspokoić - mówi starsza kobieta.
To prawdziwy koszmar. Egzekucja w biały dzień na oczach ludzi. Straszne - mówili "Faktowi" mieszkańcy bloku obok którego rozegrała się tragedia.