Energetyczny alarm w Egipcie. Jest ważna decyzja
Egipt wprowadza oszczędności energii po gwałtownym wzroście cen paliw. Decyzje obejmą handel, gastronomię i sektor publiczny.
Najważniejsze informacje
- Od 28 marca centra handlowe, restauracje i sklepy mają zamykać się o 21:00 w dni powszednie i o 22:00 w weekendy.
- Wyłączona zostanie iluminacja reklam, a oświetlenie uliczne ma być ograniczone do minimum bezpiecznego.
- Rząd rozważa pracę zdalną 1–2 dni w tygodniu w sektorze publicznym i prywatnym.
Egipt zaostrza oszczędzanie energii po gwałtownym wzroście cen paliw na świecie. Wzrost kosztów zbiegł się z napięciami na Bliskim Wschodzie, co dodatkowo pogłębiło problem. Rząd chce w ten sposób zmniejszyć zużycie energii i ograniczyć wydatki państwa.
Jak podaje Bloomberg, gabinet premiera Mustafy Madbuliego wprowadza nowe zasady dla handlu, restauracji i sektora publicznego. Sklepy i lokale gastronomiczne będą działać krócej, a urzędy mają ograniczyć zużycie prądu.
Dla mieszkańców Egiptu to duża zmiana. W kraju, gdzie popularne są późne zakupy i kolacje, nowe przepisy mogą wpłynąć na codzienne życie i rytm dnia.
Nie miał prawa jazdy. Jechał 251 km/h
Najważniejsza zmiana zacznie obowiązywać 28 marca. Centra handlowe, sklepy i restauracje będą musiały zamykać się wcześniej – o 21:00 przez pięć dni w tygodniu, a w weekendy o 22:00. Władze tłumaczą, że to część większego planu oszczędzania energii. Chodzi o zmniejszenie zużycia prądu i obniżenie kosztów jego produkcji.
Nowe godziny pracy obejmą wiele punktów usługowych. To oznacza, że mieszkańcy dużych miast będą musieli zmienić swoje codzienne przyzwyczajenia, zwłaszcza jeśli chodzi o zakupy i jedzenie na mieście.
Mniej świateł w miastach Egiptu
Rząd wprowadza też zmiany widoczne na ulicach. Zostaną wyłączone podświetlane billboardy, a oświetlenie uliczne będzie ograniczone do minimum, tak aby było bezpiecznie, ale zużywało mniej prądu.
Wiele urzędów ma kończyć pracę najpóźniej o 18:00. Dzięki temu zmniejszy się zużycie energii na klimatyzację i światło w budynkach publicznych. Równocześnie władze rozważają wprowadzenie pracy zdalnej na jeden lub dwa dni w tygodniu. Takie rozwiązanie mogłoby objąć nie tylko urzędy, ale także firmy prywatne.
Powodem tych decyzji są finanse państwa i duża zależność Egiptu od importu gazu do produkcji energii elektrycznej. Rosnące ceny surowców mocno obciążają budżet kraju. Premier przypomniał, że przed obecnym kryzysem Egipt wydawał na import gazu około 560 mln dolarów miesięcznie. Teraz koszty wzrosły do około 1,65 mld dolarów.
To pokazuje, jak bardzo podrożał gaz na świecie i jak duża jest presja cenowa na rynku energii. Dlatego rząd decyduje się na oszczędzanie prądu i wprowadza nowe ograniczenia.
Nam konieczne jest rozpoczęcie ograniczania wolumenów zużycia paliw i energii elektrycznej - powiedział Mustafa Madbuli. Dodał, że władze wrócą do ustaleń po miesiącu i "jeśli Bóg da, jeśli kryzys się zakończy", ograniczenia zostaną zniesione.