Europa coraz częściej stawia się Trumpowi. Są trzy przyczyny

Europejscy przywódcy coraz częściej publicznie sprzeciwiają się Donaldowi Trumpowi, gdy w grę wchodzą interesy Unii Europejskiej i bezpieczeństwo kontynentu. Jak opisuje "The Guardian", napięcia w relacjach z USA widać od Ukrainy po spory o Grenlandię i groźby ceł.

Trump Meets With Foreign Dignitaries On Sidelines Of UNGA
Chip SomodevillaEuropa coraz częściej stawia się Trumpowi. Są trzy przyczyny
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Według "The Guardian" europejscy liderzy, w tym Friedrich Merz, Emmanuel Macron, Keir Starmer i Giorgia Meloni, są bardziej skłonni do otwartego sporu z Donaldem Trumpem.
  • Dane ośrodka Sipri pokazują, że udział amerykańskiego uzbrojenia w Europie spadł do 58 proc.
  • Od marca 2025 r. USA mają nie przekazywać Ukrainie wsparcia finansowego, a UE przygotowała pakiet działań, który może objąć amerykański eksport wart 93 mld euro.

W Europie coraz częściej mówi się o zmianie podejścia do relacji międzynarodowych. Według gazety "The Guardian" rośnie przekonanie, że wpływy Waszyngtonu na kontynencie słabną. Nie chodzi o jeden konflikt, ale o szerszy trend, w którym Europa coraz bardziej skupia się na ochronie własnych interesów w takich obszarach jak bezpieczeństwo, polityka zagraniczna i handel.

W tym kontekście pojawiają się wypowiedzi kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który krytycznie odniósł się do podejścia USA wobec konfliktu z Iranem. Według relacji Merz miał stwierdzić, że brak jest po stronie Amerykanów spójnej strategii, a działania dyplomatyczne Teheranu miały "wykazać słabość" USA.

Według opisu w "The Guardian" napięcie rosło, gdy miało dochodzić do przekraczania europejskich "czerwonych linii": od prób kupna Grenlandii przez USA po działania wokół procesów wyborczych na Węgrzech, w tym wspieranie Viktora Orbana.

Kradli auta z posesji i osiedli. Jest finał sprawy

W tle ma być także coraz częstsze przekonanie, że Europa nie może zakładać automatycznego dostosowania się do oczekiwań Białego Domu.

W sferze bezpieczeństwa USA pozostają ważnym dostawcą broni, ale dane analityczne pokazują zmianę proporcji. Jak podaje Sipri, udział amerykańskiego uzbrojenia w Europie spadł do 58 proc.

Kolejnym ważnym punktem odniesienia jest finansowanie Ukrainy. Według opisywanego materiału od marca 2025 r. USA całkowicie wstrzymały wsparcie finansowe dla Kijowa, a główny ciężar pomocy przesunął się na Unię Europejską. W tym układzie Ukraina ma pokrywać około 20 proc. swoich potrzeb dzięki europejskim producentom oraz około 60 proc. dzięki własnej produkcji.

Taka zmiana ma duże znaczenie polityczne i strategiczne. Podsumowuje to zdaniem: "Mniej zależna od USA Ukraina oznacza mniej zależną od USA Europę", co wskazuje na rosnącą niezależność Europy od decyzji podejmowanych w Waszyngtonie.

Cła na europejskie auta i odpowiedź UE na 93 mld euro

Wątek gospodarczy ma być kolejnym polem sporu. "The Guardian" opisuje, że Bruksela przygotowuje odpowiedź na możliwe wojny handlowe, a państwa UE zaakceptowały działania, które mogą objąć amerykański eksport o wartości 93 mld euro.

Całość jest też odpowiedzią na groźby Donalda Trumpa dotyczące podniesienia ceł na europejskie samochody. Według gazety europejskie rządy zaczęły rozumieć, że wiele takich zapowiedzi USA nie zostaje później w pełni wprowadzonych w życie. Oznacza to, że część gróźb ma bardziej polityczny niż realny charakter.

Dodatkowo podkreślono, że rośnie opór wobec Donald Trump MAGA movement i samego Trumpa. Sprzeciw pojawia się nie tylko ze strony Kongresu i sądów w USA, ale także wśród części jego własnego zaplecza politycznego.

Wybrane dla Ciebie