To nie żart. Studentki znalazły po juwenaliach. "24-letni Karol"

Internet obiega totalnie zaskakująca informacja o znalezisku po juwenaliach we Wrocławiu. Studentki natknęły się na... tabliczkę upamiętniającą zmarłego Karla. Sprawie przyjrzeli się inicjatorzy projektu "Spod ziemi patrzy Breslau".

Zaskakujące znalezisko po juwenaliach.Zaskakujące znalezisko po juwenaliach.
Źródło zdjęć: © Instagram | "Spod ziemi patrzy Breslau".
Mateusz Domański

"Karola nad ranem, po Juwenaliach, znalazły studentki. Leżał przy zruinowanym budynku. Oczywiście zrobiono mu zdjęcie z komentarzem, w którym musiało pojawić się "xD". I to zwielokrotnione. Tak 24-letni Karol trafił do sieci, choć nie żył już od ponad 115 lat" - czytamy we wpisie opublikowanym na instagramowym profilu "Spod ziemi patrzy Breslau".

Wyjaśniono też, że na zdjęcie natknął się pan Sławomir. Powiadomił twórców wspomnianego projektu, podając dokładną lokalizację tabliczki.

Ot, poranne juwenaliowe znalezisko. Swoiste "memento mori" nie tylko dla tych, którzy poprzedniej nocy zaliczyli "zgon". Pojechaliśmy, odnaleźliśmy i zabezpieczyliśmy. Wstępnie również zidentyfikowaliśmy, więc donosimy: Karl Müller urodził się w 1884 r. w Breslau w domu Paula Müllera i Emilie z domu Vogt, a jak dorósł został introligatorem (profesja – jeszcze w czasie moich studiów – związana z końcówką życia studenckiego) - wyjaśniono we wpisie.

Nieznana przyczyna śmierci

Jednocześnie zaznaczono, że Karl zmarł 12 grudnia 1908 roku o godz. 17:30 w szpitalu św. Józefa na obecnym Ostrowie Tumskim.

Nie wiemy, czy złożyła go choroba, czy inna była przyczyna śmierci. Nie mamy również potwierdzonego miejsca pochówku, ale najprawdopodobniej był to Kommunalfriedhof in Oswitz, czyli dzisiejszy Cmentarz Osobowicki. Tego w dokumentach nie ujęto, ale Karol chyba lubił balować, skoro nawet po śmierci wyrwał się z cmentarza na imprezę - podsumowano humorystycznie.
Wybrane dla Ciebie