Francja. Zamieszki w Dijon po zabójstwie chłopca przez gang narkotykowy

W ciągu minionego weekendu oraz w poniedziałek, francuskie miasto Dijon zostało opanowane przez grupę 150 Czeczenów, którzy szukali zemsty za śmierć swego rodaka, zabitego przez jednego z dilerów narkotykowych. W wyniku interwencji policji wywiązały się zamieszki

W trakcie walk w poniedziałek tworzono barykady z płonących śmietników i podpalono samochód.W trakcie walk w poniedziałek tworzono barykady z płonących śmietników i podpalono samochód.
Źródło zdjęć: © YouTube

Jak donosi agencja AFP, do walk dochodziło głównie między przedstawicielami mniejszości Czeczeńskiej a członkami innych narodowości. Chodzi głównie o Marokańczyków i Algierczyków, zamieszkujących dzielnicę, w której doszło do zabójstwa 16-latka przez członka jednego z gangów narkotykowych.

Według policji około 150 Czeczenów urządzało od piątku tzw. najazdy karne na ulicach, gdzie mogli zamieszkiwać członkowie gangu. Przy okazji mężczyźni podpalali śmietniki i niszczyli sklepy. Wielu z nich miało kije bejsbolowe, niektórzy także broń palną, którą strzelali w przypadkowych kierunkach.

Czytaj także:

Dijon. Walki uliczne we Francji

W sobotę kilkudziesięciu z nich miało wkroczyć do nie cieszącej się najlepszą sławą dzielnicy Gresilles, gdzie między innymi zniszczyli pizzerię oraz postrzelili jej właściciela. Okolica ta, z której najprawdopodobniej pochodził zabójca chłopaka, stała się ofiarą jeszcze kilku napadów.

Apogeum zamieszek miało miejsce w poniedziałek, kiedy próbę zbiorowego samosądu ze strony społeczności czeczeńskiej postanowiła w zdecydowany sposób zatrzymać policja. W wyniku tego wywiązały się walki uliczne, spalono również samochód.

Jeden z uczestników walk w rozmowie z dziennikiem Le Bien Public, stwierdził, że do Dijon przyjechali i będą przyjeżdżać członkowie społeczności czeczeńskiej z całej Francji a nawet Belgii i Niemiec, aby pomścić śmierć rodaka. Dodał jednak, że ich zamiarem nie było wywołanie chaosu w mieście.

To kolejny przypadek konfliktów między członkami wspólnoty czeczeńskiej we Francji a lokalnymi mieszkańcami - powiedział prefekt departamentu Cote d'Or, w którym znajduje się Dijon, Bernard Schmeltz

Według miejskiego prokuratora, Erica Mathaisa, od piątku rannych zostało sześć osób. Jak dotychczas nie zatrzymano żadnego z uczestników rozruchów.

Zobacz także: Zburzyli pomnik Kolumba. Odkrywca Ameryki symbolem rasizmu

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Trump o Janie Pawle II. "Zachęcam każdego Amerykanina"
Trump o Janie Pawle II. "Zachęcam każdego Amerykanina"
Iran rekrutuje 12-latków. Widziano dzieci z karabinami szturmowymi
Iran rekrutuje 12-latków. Widziano dzieci z karabinami szturmowymi
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Praca w polu podczas Wielkiego Tygodnia? W komentarzach burza
Praca w polu podczas Wielkiego Tygodnia? W komentarzach burza
Kłopoty Rosjan. Pierwsza taka sytuacja od 2,5 roku
Kłopoty Rosjan. Pierwsza taka sytuacja od 2,5 roku
Jest nowy sondaż. Orban pozostanie premierem Węgier
Jest nowy sondaż. Orban pozostanie premierem Węgier
59-latek miał znęcać się nad psami. Wiemy, ile lat mu grozi
59-latek miał znęcać się nad psami. Wiemy, ile lat mu grozi
Przyszedł na operację. Oto czego dowiedział się w szpitalu. "Bałagan"
Przyszedł na operację. Oto czego dowiedział się w szpitalu. "Bałagan"