Groźna choroba z I wojny światowej wróciła na Ukrainę. Medycy alarmują

Gangrena gazowa powraca na Ukrainę, niczym echa wojny okopowej z czasów I wojny światowej. Medycy wojskowi twierdzą, że rosyjskie ataki dronów praktycznie uniemożliwiają ewakuację, co stwarza warunki sprzyjające wzrostowi zakażeń.

Daily Life In Ukraine
DONETSK REGION, UKRAINE - AUGUST 15: Medics of the Armed Forces of Ukraine treat a soldier with shrapnel wounds at a stabilization point following a Russian FPV drone strike on the frontline on August 15, 2025 in Donetsk Region, Ukraine. U.S. President Donald Trump and Russian President Vladimir Putin met earlier today at Joint Base Elmendorf-Richardson in Anchorage, Alaska, to discuss the war in Ukraine, but the talks ended in deadlock with no breakthrough. (Photo by Pierre Crom/Getty Images)
Pierre CromGroźna choroba z I wojny światowej wróciła na Ukrainę. Medycy alarmują
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Pierre Crom
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Gangrena gazowa ponownie pojawia się na Ukrainie wśród żołnierzy.
  • Utrudniona ewakuacja rannych przez rosyjskie drony sprzyja rozwinięciu choroby.
  • Leczenie w warunkach polowych jest skrajnie utrudnione.

Ukraińscy lekarze alarmują o pojawieniu się przypadków gangreny gazowej – choroby, która niegdyś kojarzona była głównie z okopami I wojny światowej i od dawna uznawana była za niemal całkowicie wyeliminowaną w Europie.

To groźne zakażenie bakteryjne, błyskawicznie niszczące tkankę mięśniową, ponownie daje o sobie znać na Ukrainie z powodu trudnych warunków panujących na współczesnym froncie okopowym.

W rozmowie z "The Telegraph" wojskowi medycy podkreślili, że rozwój wojny z użyciem dronów znacząco utrudnia ewakuację rannych z pola walki. W efekcie powstają idealne warunki do szerzenia się infekcji, które dotąd pozostawały jedynie wspomnieniem z kart historii medycyny.

Widzimy osoby, które zostały ranne kilka tygodni temu i po prostu siedzą w podziemnych jednostkach stabilizacyjnych, gdzie robimy wszystko, co w naszej mocy, aby utrzymać je przy życiu - powiedział ukraiński medyk.

Lekarz ostrzega przed groźną chorobą

Leczenie tej śmiertelnej choroby wymaga chirurgicznego usunięcia zakażonych tkanek oraz intensywnej antybiotykoterapii. Dr Lindsey Edwards z King’s College London ostrzega, że bez odpowiedniego leczenia śmiertelność sięga niemal 100 proc.

To infekcja zagrażająca życiu. Nieleczona powoduje śmiertelność sięgającą niemal 100 procent - stwierdził na łamach brytyjskiej gazety.

Obecne warunki wojenne w Ukrainie utrudniają jednak walkę z tym schorzeniem, co podkreśla ograniczony dostęp do laboratoriów umożliwiających analizę patogenów.

Oczywiście, wszystko to nie wchodzi w grę w szpitalu polowym na odludziu - dodaje naukowiec.

Gangrena gazowa, często spotykana w okopach I wojny światowej, teraz przynoszona jest na nowo przez rany od kul i odłamków. Bakterie Clostridium rozwijają się w martwiczych tkankach. Dzięki antybiotykom problem nie był tak dotkliwy podczas II wojny światowej, jednak w obecnych realiach Ukrainy znów stał się poważnym problemem.

Wybrane dla Ciebie
21-letnią Brytyjkę przygniotło auto. Zdążyła wykonać ostatni telefon
21-letnią Brytyjkę przygniotło auto. Zdążyła wykonać ostatni telefon
Ciężarna matka żegnała syna. Chwilę później zginęła w katastrofie
Ciężarna matka żegnała syna. Chwilę później zginęła w katastrofie
Przyjechał po wnuka do szkoły. Policja szybko wkroczyła do akcji
Przyjechał po wnuka do szkoły. Policja szybko wkroczyła do akcji
Tragedia koło Kielc. Znaleziono ciało 19-letniego Jakuba
Tragedia koło Kielc. Znaleziono ciało 19-letniego Jakuba
Tragiczna śmierć księdza. Zginął w drodze na kolędę
Tragiczna śmierć księdza. Zginął w drodze na kolędę
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz
Dramat na Śląsku. Kościół został zalany. "Doszło do wycieku"
Dramat na Śląsku. Kościół został zalany. "Doszło do wycieku"
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2