Grzegorz rzucił prosto w głowę. Życie Marysi nagle runęło

Sekundy zmieniły wszystko. 22 sierpnia 2024 roku 26-letnia wówczas Marysia została uderzona szklaną butelką. Grzegorz Z. trafił prosto w głowę. Od tego momentu lekarze walczą o jej życie. Piotr Lesiak, ojciec poszkodowanej, ujawnił nam okoliczności tego dramatu.

Marysia dostała w głowę butelką. Tak zaczął się koszmar.Marysia dostała w głowę butelką. Tak zaczął się koszmar.
Źródło zdjęć: © siepomaga.pl
Mateusz Domański

Tragiczna historia Marii Lesiak dopiero teraz ujrzała światło dzienne. Przez wiele miesięcy walka o jej życie nie była nagłaśniana w sieci. W końcu jednak jej rodzice postanowili założyć zbiórkę środków finansowych, które są potrzebne na opłacenie nowego ośrodka dla 28-latki.

Stan córki jest, jaki jest i niestety może być coraz gorzej... Szukamy teraz nowego ośrodka. Na pewno potrzebne są spore pieniądze. Są takie miejsca, w których jeden dzień kosztuje... 1400 zł. To zatem ponad 0,5 mln zł rocznie. Na razie myślimy jednak o tym, by zabezpieczyć najbliższe miesiące - powiedział w rozmowie z o2.pl Piotr Lesiak, ojciec Marysi.

Lekarze o życie młodej kobiety walczą od 1,5 roku. Zapytaliśmy pana Piotra, co dokładnie się stało. Od razu zaczął mówić o perturbacjach w życiu prywatnym córki.

My mieszkamy w Dębicy (woj. podkarpackie). Marysia od ponad dwóch lat mieszkała w Krakowie, gdzie miała chłopaka. Jak to bywa w przypadku młodych, na początku było super, nawet razem zamieszkali. Po 1,5 roku, może po 2 latach, relacja zaczęła się psuć. Namawialiśmy córkę, by wróciła do domu, ale w Krakowie miała m.in. pracę - zaznaczył.

Następnie ujawnił, że między Marią i jej chłopakiem w pewnym momencie "zaczęło dochodzić do różnych awantur". - Raz nawet sąsiedzi zadzwonili na policję. W końcu dostał zakaz zbliżania się do niej - dodał Lesiak.

"Nieszczęśliwie trafił w głowę"

22 sierpnia 2024 roku rodzice Marii otrzymali telefon, który ściął ich z nóg. Usłyszeli, że córka jest w ciężkim stanie.

Sytuacja nie miała miejsca w domu, bo już razem nie mieszkali. Na osiedlu rzucił w moją córkę butelką z piwem. Nieszczęśliwie trafił w głowę - wspomina pan Piotr.

Bezpośrednio po ataku Marysia nie oddychała samodzielnie. Po kilkunastu dniach to się zmieniło. Dziewczyna zaczęła też otwierać oczy, ale do tej pory nie ma z nią kontaktu - pozostaje w śpiączce.

Wyrok za dramat Marysi. Decyzja sądu ws. Grzegorza Z.

Grzegorz Z. został już ukarany. - Dostał wyrok 10 lat plus odszkodowanie. Nic nam jednak z tego. Żadnych pieniędzy nie dostaniemy, bo on nic nie ma. Namawiano mnie, żebym założył mu prywatną sprawę, bo ta była z urzędu, ale adwokat stwierdził, że nie ma sensu. Jeszcze zastanawia się nad egzekucją komorniczą - przekazał ojciec Marysi.

Wyrok zapadł 13 czerwca 2025 roku. Później była jeszcze apelacja, jednak kara dotycząca ataku na Marię została podtrzymana. Taka decyzja zapadła 29 stycznia 2026 roku. Wyrok jest prawomocny.

Śledczy ustalili, że 22 sierpnia 2024 roku Grzegorz Z. "poprzez rzucenie za znaczną siłą wypełnioną płynem, szklaną butelką o pojemności 0,5 litra w głowę Marii L., działając z zamiarem ewentualnym, doprowadził do powstania u Marii L. urazu czaszkowo mózgowego, ostrego krwiaka podtwardówkowego po stronie lewej, złamania łuski kości skroniowej lewej, rany tłuczonej okolicy skroniowej lewej, obrzęku lewej półkuli mózgu i pnia mózgu, krwiaków móżdżku, wynaczynienia krwi w czwartej komorze mózgu, niewydolności krążeniowo-oddechowej, niedowładu spastycznego kończyny górnej prawej i dolnej prawej, co spowodowało wystąpienie u Marii L. ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, ciężkiej choroby długotrwałej oraz ciężkiego trwałego kalectwa, co stanowi przestępstwo z art. 156 § 1 pkt 2 kk".

Rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Krakowie Maciej Czajka poinformował nas również, że względem Grzegorza Z. zastosowano środek zabezpieczający w postaci terapii uzależnień. Sąd zobligował go ponadto do wypłacenia zadośćuczynienia w kwocie 100 tys. zł na rzecz pokrzywdzonej Marii.

Pilnie potrzebna pomoc. Nie tylko finansowa

Rodzice Marysi uruchomili zbiórkę na siepomaga.pl. Cel to zgromadzenie 200 tys. zł. Wszystko po to, by zapewnić młodej kobiecie dalszą opiekę. - Po tym tragicznym zdarzeniu córka była w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Później dostała się na 12-miesięczny program wybudzania dorosłych ze śpiączki, za który odpowiada NFZ. Z Krakowa trafiła do ośrodka w Tarnowskich Górach. Tam nam się bardzo podobało, ale niestety już ten okres dobiegł końca - zaznaczył Piotr Lesiak.

Jeżeli ktoś zna jakiś ośrodek, który mógłby ją przyjąć, będziemy wdzięczni za sugestie. Ja już rozmawiałem też m.in. z fundacją Ewy Błaszczyk. Może oni coś pomogą... Liczę na to, że znajdzie się jakaś dusza, która nas wesprze. Musimy czegoś poszukać w trybie natychmiastowym. Ze swojej strony robię, co tylko mogę, ale niektóre ośrodki są tak drogie, że nie wystarczy nam środków z tej zbiórki nawet na dwa miesiące - podsumował.

Mateusz Domański, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Zginęli pierwszego dnia. Odkryli ciała trzech Kenijczyków
Zginęli pierwszego dnia. Odkryli ciała trzech Kenijczyków
Taki widok w wielkim wykopie. Strażak aż zdjął rękawice. Oto finał
Taki widok w wielkim wykopie. Strażak aż zdjął rękawice. Oto finał
Skandal w Małopolsce. Kamery w toalecie. Dyrektor się tłumaczy
Skandal w Małopolsce. Kamery w toalecie. Dyrektor się tłumaczy
Wideo, które wstrząsnęło policją. Jest decyzja ws. komendanta
Wideo, które wstrząsnęło policją. Jest decyzja ws. komendanta
Nawet nie hamował. Sceny w Bydgoszczy. Aż zatrzęsło konstrukcją
Nawet nie hamował. Sceny w Bydgoszczy. Aż zatrzęsło konstrukcją
Szybsza pomoc dla ptaków. Ptasi Azyl rośnie w siłę. Nowy punkt 24/7
Szybsza pomoc dla ptaków. Ptasi Azyl rośnie w siłę. Nowy punkt 24/7
Ekstremalne mrozy w Polsce. Uderzyły w grabarzy. "To już kucie"
Ekstremalne mrozy w Polsce. Uderzyły w grabarzy. "To już kucie"
Dwucyfrowe mrozy. Niemcy ogłaszają. Znów uderzą w Polskę
Dwucyfrowe mrozy. Niemcy ogłaszają. Znów uderzą w Polskę
Historyczny dąb pod topór? Prokuratura interweniuje
Historyczny dąb pod topór? Prokuratura interweniuje
Paraliż pogodowy w Niemczech. Zima wygrała z lotnictwem
Paraliż pogodowy w Niemczech. Zima wygrała z lotnictwem
Nie żyje znany przedsiębiorca. Stał za sukcesem Ampol-Merol
Nie żyje znany przedsiębiorca. Stał za sukcesem Ampol-Merol
Ksiądz w trakcie wojny w Ukrainie. Mówi wprost
Ksiądz w trakcie wojny w Ukrainie. Mówi wprost