Gwałt w Piasecznie. Takie warunki ma aresztowany policjant
W ośrodku Oddziału Prewencji w Piasecznie z nocy 3 stycznia miało dojść do gwałtu na młodej policjantce. Do tego zdarzenia doszło prawdopodobnie w gabinecie dowódcy Marcina J. Przebywa on w areszcie, gdzie nie może korzystać np. z telewizora, czy telefonu. Z jakich praw może korzystać?
Mężczyzna został aresztowany na okres trzech miesięcy. Prokurator przedstawił zarzut z art. 197 kodeksu karnego, który dotyczy gwałtu oraz wymuszenia czynności seksualnej. Za ten czyn grozi od 2 do 15 lat więzienia. Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa.
Według "Super Expressu", Marcin J. przebywa w areszcie w Grójcu. Dziennikarze podają, że mężczyzna przeszedł wszystkie niezbędne procedury z badaniami lekarskimi i zabiegami sanitarnymi na czele. Poinformowano go zagrożeniach, jakie mogą wynikać z pobytu w areszcie i konieczności zgłaszania wszystkich niebezpiecznych sytuacji.
Wyposażenie celi nie obejmuje telewizora ani telefonu, a wszystkie środki łączności są zakazane bez zgody organów prowadzących sprawę. Mężczyzna jest izolowany ze względu na przeszłość i czyn, za który miał się znaleźć w areszcie - dodaje "SE".
Tymczasowo aresztowany może jednak korzystać z codziennego spaceru oraz ma zapewnioną opiekę medyczną. Może nosić własną odzież, bieliznę i obuwie. Może rozmawiać z obrońcami bez obecności strażników.
Śledztwo w sprawie domniemanego gwałtu trwa. - W sprawie tej przesłuchiwanych jest kilkanaście osób. Trwają intensywne czynności − mówił "SE" prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Kontrole po wydarzeniach z 3 stycznia w jednostce zarządzili komendanci główny i stołeczny. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA. KSP poinformowała o odwołaniu zastępcy dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie z zajmowanego stanowiska