Hollywoodzka bajka. 70 lat temu aktorka Grace Kelly poślubiła księcia Monako
19 kwietnia 1956 roku oczy całego świata zwróciły się na jedno z najmniejszych państw. Wszystko za sprawą ślubu stulecia księcia Monako Rainiera III Grimaldi z hollywoodzką gwiazdą Grace Kelly. Uroczystości w sercu "perły Lazurowego Wybrzeża" zgromadziły 700 gości i 30 milionów telewidzów. Aktorka miała porzucić dla ukochanego kino u szczytu własnej sławy. Później słyszało się o jej rzekomej samotności w pałacowych komnatach.
Zanim Megan Markle wstrząsnęła brytyjską rodziną królewską, historia znała aktorki, które zostały "księżniczkami". Już w 1949 roku rudowłosa bogini miłości Rita Hayworth poślubiła księcia Ali Khana. To jednak małżeństwo muzy Alfreda Hitchcocka i laureatki Oscara za "Dziewczynę z prowincji" Grace Kelly wzbudziło niegdyś najgorętsze reakcje.
Dla Rainiera III z dynastii Grimaldich Grace Kelly miała porzucić Hollywood. Ich związek osnuwają liczne tajemnice i niedopowiedzenia, a kulisy miłości mieszają się z często sprzecznymi, oficjalnymi relacjami, które dbają przede wszystkim o dobre imię miasta-państwa. Prawdą jest, że Grace i Rainier przyczynili się do gospodarczego oraz kulturalnego rozkwitu Monako.
Ślub jak z bajki
Ślub Grace Kelly i księcia Rainiera zgromadził przed telewizorami 30 milionów widzów, na samej ceremonii zjawiło się natomiast kilkuset gości, wśród których nie brakowało hollywoodzkiej śmietanki: od Cary’ego Granta przez Avę Gardner do Glorii Swanson.
Niemniej efektowna była podróż Grace Kelly do księstwa Monako. Aktorka na początku kwietnia 1956 roku wraz z rodziną, ukochanym psem i przyjaciółmi znalazła się na pokładzie luksusowego liniowca SS Constitution płynącego z Nowego Jorku do Monako. Miała przy sobie ponad 80 walizek, a ośmiodniowa podróż była właściwie jedną wielką konferencją prasową na otwartej wodzie. Setki fotoreporterów uwieczniały ostatnie panieńskie chwile ulubienicy Amerykanów, co dobitnie ukazywało sensacyjną otoczkę wydarzenia, a z drugiej strony rodziło uczucie osaczenia Grace.
W pierwszej kolejności 18 kwietnia odbyła się cywilna ceremonia. Dzień później, 19 kwietnia 1956 roku świat wstrzymał zaś oddech w trakcie transmitowanych uroczystości religijnych w katedrze św. Mikołaja. Grace Kelly pojawiła się w najsłynniejszej sukni ślubnej w dziejach wedle projektu Helen Rose ze studia MGM.
Wyszywana perłami kreacja w odcieniu kości słoniowej miała dopasowany, zabudowany gorset, smokingowy pas w talii, stójkę, a także plisowaną spódnicę z trenem. Całość doskonale podkreślała sylwetkę aktorki, a przy tym zachowała najwyższą elegancję i oddawała majestatyczność. Suknia zainspirowała z czasem przyszłe panny młode. To na niej wzorowano projekt dedykowany Kate Middleton.
Rozmach miał przytłoczyć młodą parę. Wszechobecni fotografowie, prestiżowe osobistości, wsparcie francuskiej policji w ochronie wydarzenia – to wszystko rozreklamowało Monako, ale odbierało im intymność. A to poza blaskiem fleszy byli najszczęśliwsi.
Książę i aktoreczka
Bajkowy ślub, rola życia w postaci księżnej Monako, trójka potomków i zdobycie serc poddanych… Jak to wszystko się zaczęło? W 1955 roku wychowana we wpływowej rodzinie Grace Kelly pozostawała jedną z najjaśniejszych gwiazd Hollywood, która na ekranie zadebiutowała zaledwie cztery lata wcześniej. Przełomem w jej karierze okazał się kultowy western "W samo południe" (1952), w którym zagrała u boku Gary’ego Coopera.
Z czasem lodową aparycją Grace zafascynował się mistrz suspensu Alfred Hitchcock, który słynął z obsadzania w swoich filmach blondynek o ugruntowanych cechach błyskotliwości, humoru oraz skrytego erotyzmu. Pannę Kelly nazywał "pokrytą śniegiem górą, która po stopnieniu śniegu okazuje się kipiącym wulkanem". Obsadził ją w swych trzech arcydziełach: "M jak morderstwo" (1954), "Okno na podwórze" (1954) i "Złodziej w hotelu" (1955).
Pod jego okiem bohaterki Grace walczyły o sprawiedliwość, przetrwanie i miłość, wykazywały się sprytem i seksapilem, zasłynęły w końcu ze spektakularnej garderoby według projektów kostiumografki Edith Head. Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej przyniósł jednak gwieździe intymny portret z dramatu George’a Seatona "Dziewczyna z prowincji" (1954).
W 1955 roku Grace Kelly wysłano w delegację do Cannes, gdzie odbywa się najbardziej prestiżowy Festiwal Filmowy. To tam drogi hollywoodzkiej ikony splotły się z księciem Monako. Zaaranżowane spotkanie z Rainierem III miało odbyć się przede wszystkim ze względu na medialne cele z korzyścią dla obu stron – wytwórnia MGM chciała podkreślić rangę swojej gwiazdy. Sławna Amerykanka dodałaby zaś prestiżu niewielkiemu księstwu. Pierwsze chwile nie przepowiadały miłości na całe życie. Książę spóźnił się na spotkanie, a Grace z powodu braku prądu w hotelu pojawiła się na nim z mokrymi włosami upiętymi w kok.
Obecność licznych fotografów potęgowała zakłopotanie. Obiecali sobie jednak pozostać w kontakcie. Gdy aktorka wróciła do USA, pisali długie listy, które z czasem stawały się coraz bardziej intymne. To właśnie ich treść miała wkrótce sprawić, że Grace zakochała się w Rainierze bez pamięci. Opowiadała przyjaciółkom, że jego pałacowe luksusy wcale jej nie obchodzą, docenia natomiast to, jakim jest człowiekiem. A okazał się czułym, szarmanckim, troskliwym i obeznanym w nienagannych manierach mężczyzną, który otworzył się przed nią w swych rozterkach i samotności.
Grace Kelly zerwała dotychczasowe zaręczyny z projektantem Olegiem Cassinim. Już w grudniu z okazji Bożego Narodzenia podejmowała gościnę księcia Rainiera w swym rodzinnym domu w Filadelfii. Para ogłosiła zaręczyny zaledwie kilka dni później, wywołując wszechobecną sensację. Mieszkańcy Monako obawiali się skandalu, Amerykanie opłakiwali utratę ulubienicy ekranu.
Złota klatka
Za romantyczną otoczką kryły się pragmatyczne metody. Książę Rainier wymógł na Grace poddanie się specjalistycznym badaniom potwierdzającym możliwość posiadania przez nią dzieci. Ojciec gwiazdy, dawny mistrz olimpijski i majętny przedsiębiorca John B. Kelly, miał przekazać 2 miliony dolarów posagu.
Sprawujący władzę od 1949 roku Rainier myślał bowiem o dobru księstwa. Monako groziła utrata niepodległości na wypadek braku ciągłości dynastii. Miasto-państwo nie przypominało również luksusowego kurortu ze współczesnych pocztówek. Pogrążone w kryzysie, odwiedzane przez hazardzistów ze względu na liczne kasyna i chylące się ku upadkowi księstwo potrzebowało gruntownej odbudowy.
Znana ze swych nienagannych manier, etykiety, elegancji i odpowiedzialności Grace Kelly stała się idealną kandydatką na żonę. Wbrew licznym doniesieniom demonizującym jej małżeństwo, należy dodać, że Rainier pozostawał jej szczerze oddany. Uwielbiał sprawiać Grace drobne przyjemności. Często wyjeżdżali na wieś, gdzie poza splendorem i ciekawskimi spojrzeniami cieszyli się z uroków rodzicielstwa. Archiwalne filmy z tych szczęśliwych momentów przeczą, jakoby Grace wyszła za Rainiera wyłącznie z poczucia bezpieczeństwa i obawy przed zapomnieniem po osiągnięciu dojrzałości.
Grace Kelly po porzuceniu kina skupiła się na życiowej roli księżnej, z której wywiązała się celująco. Zdaniem wielu miała jednak cierpieć na samotność w pałacowych komnatach. Czy tęskniła za Hollywood? Podobno tak, ale według jej słów i relacji bliskich nie żałowała własnej decyzji.
Jako księżna Monako skupiła się na kulturalnym rozwoju księstwa i dobroczynności. Grace Kelly patronowała wydarzeniom teatralnym, wystawom i festiwalom. Została prezesem Czerwonego Krzyża w Monako. W tym samym czasie Rainier postawił na współpracę międzynarodową, nowe inwestycje i rozwój turystyczny. Utożsamiane do tej pory z kasynami Monako stało się klejnotem Lazurowego Wybrzeża – rajem, w którym wypoczywały największe gwiazdy i do którego przyciągały piękne krajobrazy, luksusowe hotele oraz restauracje.
Para doczekała się trójki dzieci: Karoliny, Alberta i Stefanii. Niestety, fascynujące życie Grace Kelly przerwał wypadek samochodowy. Księżna Monako i legenda złotej ery Hollywood zmarła w 1982 roku. W chwili śmierci miała 52 lata.