Do zdarzenia doszło 26 września wieczorem. Policjanci podczas nadzoru nad trasą zauważyli chłopca poruszającego się wśród samochodów. Obecność nieletniego na tak ruchliwej drodze stanowiła ogromne zagrożenie zarówno dla niego, jak i dla kierowców.
Po wylegitymowaniu okazało się, że chłopiec ma 11 lat i jechał sam.
Zgodnie z przepisami ruchu drogowego hulajnogą elektryczną nie wolno poruszać się po drogach krajowych.
WIDEO"Jeżdżą jak wariaci". Plaga wypadków na hulajnogach. Ratownik o urazach
Ojciec tłumaczył, że syn miał jeździć po polach
Na miejsce interwencji został wezwany ojciec chłopca. Wyjaśnił funkcjonariuszom, że dziecko miało korzystać z hulajnogi jedynie na drogach gruntowych i polach w pobliżu domu. Nie wiedział, że 11-latek wjechał na ruchliwą trasę.
Zdarzenie zostało udokumentowane, a materiały trafią do Sądu Rodzinnego w Prudniku, który zdecyduje o dalszych konsekwencjach.
Policja apeluje do rodziców
Funkcjonariusze przypominają, że rozmowy z dziećmi na temat bezpieczeństwa na drodze są kluczowe. W takich sytuacjach stawką jest życie i zdrowie - zarówno najmłodszych, jak i innych uczestników ruchu.
Policja zwraca uwagę na najważniejsze zasady:
- hulajnogą elektryczną można poruszać się drogą rowerową lub pasem rowerowym,
- jeśli ich nie ma - po jezdni, ale tylko tam, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h,
- w pozostałych przypadkach należy korzystać z chodnika, jadąc z prędkością zbliżoną do pieszych,
- maksymalna prędkość hulajnogi to 20 km/h,
- osoby poniżej 10. roku życia mogą jeździć hulajnogą wyłącznie w strefach zamieszkania i pod opieką dorosłych,
- dzieci w wieku 10-18 lat muszą mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 albo T.
Pamiętajmy o zasadach
Policjanci przypominają, że na hulajnodze elektrycznej zabronione jest przewożenie pasażerów, zwierząt oraz jazda pod wpływem alkoholu. Niewiedza czy brak opieki mogą prowadzić do tragedii - w tym przypadku udało się jej uniknąć tylko dzięki szybkiej reakcji patrolu.