Internet huczy po nagraniu z Tatr. Rowerzyści na szlaku
Dwóch rowerzystów pojawiło się na grani między Beskidem a Kasprowym Wierchem. Nagranie wywołało pytania o złamanie zasad w Tatrach.
Najważniejsze informacje
- Na nagraniu z sobotniego poranka widać dwóch rowerzystów w rejonie Suchej Przełęczy.
- Według świadka wjechali żółtym szlakiem od Hali Gąsienicowej i zjechali trasą Goryczkową.
- Tatrzański Park Narodowy może podjąć działania; większość szlaków w Tatrach jest zamknięta dla rowerów.
Nagranie z soboty rano (21 luty) pokazuje dwóch cyklistów na grani między Beskidem a Kasprowym Wierchem, w pobliżu Suchej Przełęczy. Jeden z nich zatrzymuje się, by zrobić zdjęcie, po czym obaj ruszają w stronę obserwatorium meteorologicznego.
Jak podaje Radio Kraków, autor materiału twierdzi, że kolej linowa była w tym czasie nieczynna, a rowerzyści dotarli na górę od strony Hali Gąsienicowej.
Według relacji turysty, który nagrał zdarzenie, cykliści wjechali żółtym szlakiem, a następnie zjechali w dół najprawdopodobniej narciarską trasą Goryczkową. Na razie nie wiadomo, kim były te osoby. Tatrzański Park Narodowy może zająć się sprawą, jednak na tym etapie brak informacji o podjętych czynnościach wobec uczestników przejazdu.
Wideo z Jantaru. Widoki, jak za kołem podbiegunowym
W tym samym rejonie, widocznym na nagraniu z rowerzystami, kilka dni wcześniej doszło do tragicznego wypadku turysty zaginionego w Walentynki. TOPR przekazał, że mężczyzna spadł kilkaset metrów z grani między Kasprowym Wierchem a Beskidem.
Ratownicy informowali o bardzo trudnych warunkach: silnym wietrze, opadach śniegu i gęstym zachmurzeniu, które utrudniły natychmiastową obserwację zdarzenia przez obecne tam osoby.
Jak to jest, że TPN coś takiego zauważył dopiero na szczycie Kasprowego Wierchu? Przecież nie teleportowali się tam, ani nie pojawili znienacka w 5 min - podkreśla internauta.
Niewiele osób wie, że w Tatrach jest wyznaczony szlak rowerowy. Jeżdżenie rowerami, gdzie się chce to zwyczajnie arogancja. Niestety więcej w tym złego niż dobrego, bo może narażać innych na śmierć - dodaje kolejna osoba.
Gdzie w Tatrach wolno jeździć na rowerze?
W Tatrach ruch rowerowy jest dozwolony tylko na wybranych trasach wyraźnie udostępnionych przez Tatrzański Park Narodowy. Można poruszać się m.in. po Drodze pod Reglami i w Dolinie Chochołowskiej (od Siwej Polany do Polany Chochołowskiej), a także na kilku drogach dojazdowych. Większość górskich szlaków turystycznych, w tym droga do Morskiego Oka, pozostaje zamknięta dla rowerzystów.
Regulacje dotyczące ruchu rowerowego w Tatrach mają na celu ograniczenie erozji szlaków, minimalizowanie płoszenia zwierząt oraz zmniejszenie ryzyka kolizji między turystami. Tatry są obszarem o szczególnej wrażliwości ekologicznej, dlatego zasady korzystania z ich terenu są bardziej restrykcyjne niż w wielu innych regionach górskich w Polsce.
Bezpieczeństwo na grani Kasprowego i między Beskidem a Suchej Przełęczy ma szczególne znaczenie po ostatnich wydarzeniach. Ciało turysty, który spadł kilkaset metrów, zostało przetransportowane śmigłowcem TOPR do wylotu Doliny Cichej i przekazane słowackim służbom. Ten kontekst przypomina, że panujące warunki oraz ograniczenia dotyczące szlaków są kluczowe dla wszystkich użytkowników gór.