Iran się podda? Są nieoficjalne głosy. Chcą utrzymać władzę
Nieoficjalne źródła powiązane z irańską władzą wskazują, że reżim w Teheranie może iść na duże ustępstwa wobec USA i Izraela, aby utrzymać władzę. Informatorzy Reutersa wskazują, że możliwe jest nawet wznowienie stosunków dyplomatycznych ze Stanami Zjednoczonymi.
Od soboty (28 lutego) trwają ciągłe naloty na Iran. Amerykańsko-izraelskie wojsko zabiło część przedstawicieli reżimu w Teheranie, w tym ajatollaha Alego Chameneiego, najwyższego przywódcę republiki islamskiej.
Chociaż Iran próbuje ataków odwetowych (uderzając w amerykańskie bazy w krajach Zatoki Perskiej i w Jordanii), eksperci są zgodni, że na dłuższą metę Teheran nie będzie w stanie utrzymać naporu przeciwko USA i Izraelowi. Z tego względu, jak wskazują irańskie źródła cytowane przez Reutersa, może dojść do zaskakującego zwrotu akcji.
Część przedstawicieli irańskich władz twierdzi, że "nie ma wyjścia i konieczne jest zakończenie wojny". Motywacją do takiej postawy ma być dramatyczna sytuacja ekonomiczna Iranu. Teheran ma być gotowy na wznowienie relacji dyplomatycznych z USA, zrezygnować z dążenia do unicestwienia Izraela, a nawet może złagodzić prawo oparte na Islamie.
Nasze zasoby się wyczerpały. To jedyna droga naprzód - miał powiedzieć jeden z przedstawicieli władzy w Teheranie.
Irańskie źródła donoszą, że Teheran ma zachęcać Donalda Trumpa dostępem do złóż surowców mineralnych, a także ropy i gazu. Stany Zjednoczone żądają jednak, aby Iran całkowicie zrezygnował z programu nuklearnego i przekazał USA całe zabasy wzbogaconego uranu.
Z kolei Izrael chce, aby reżim rozbroił się całkowicie, a zdjęcie sankcji ma być uzależnione od długofalowego przestrzegania umowy. Oficjalnie Iran zaprzecza, aby zgodził się na ustępstwa. Władze wykluczają przekazanie uranu poza granice Iranu.