11-latek złowił giganta. Byłby rekord. Przepisy Teksasu przeszkodziły
W marcu na jeziorze Tyler w Teksasie (USA) 11-letni Tucker Sepaugh razem z ojcem oraz przewodnikiem Williamem Oliverem rozpoczęli nietypowy połów suma Pylodictis olivaris. Jak opisuje "Wprost", młody wędkarz już o ósmej rano stanął przed nie lada wyzwaniem: musiał walczyć z gigantycznym okazem, który, jak się szybko okazało, ważył aż 33,11 kg.
Najważniejsze informacje
- 11-latek w Teksasie złowił suma ważącego 33,11 kg, niemal pobijając rekord stanu.
- Przepisy zezwalają na trzymanie wędki tylko jednej osobie, przez co nie uznano wyniku.
- Zdjęcie okazu i komentarze wędkarzy wzbudziły duże zainteresowanie w mediach społecznościowych.
Przepisy zadecydowały o braku rekordu
Początkowo Tucker doskonale sobie radził, jednak presja walki z tak dużą rybą okazała się zbyt duża dla 11-latka. W obawie o utratę wędki lub nawet wpadnięcie do wody, poprosił o pomoc ojca. Regulamin w Teksasie jasno jednak stanowi, że do pobicia rekordu wędka może być trzymana tylko przez jedną osobę. Oficjalny rekord młodzieżowy w tym stanie wynosi obecnie 31,75 kg.
Ekscytacja i uznanie wśród pasjonatów połowów
Zdjęcie z połowu wrzucone do sieci przez Olivera wywołało lawinę komentarzy. Przewodnik napisał tylko: "rany". Głos w dyskusji zabrał sam Oliver, wyjaśniając, że gdyby Tuckerowi udało się samodzielnie wyciągnąć suma, ustanowiłby nawet kilka rekordów. Jak dodał: "Chłopak poradził sobie świetnie w długiej walce".
Imponujące parametry ryby i wnioski doświadczonego przewodnika
Sum Pylodictis olivaris złowiony przez chłopca mierzył ponad 121 cm długości. Oliver podkreślił, że chwilę wcześniej w tej samej okolicy złowili także okaz długi na 134 cm. Ryba po zmierzeniu i oznakowaniu wróciła do jeziora.
Przewodnik podzielił się również obserwacją: "Zauważyłem, że duże sumy lubią kryjówki, takie jak kłody, pnie, stosy gałęzi i tym podobne, i trzymają się ich bardzo mocno. Przez lata nauczyłem się, że duże sumy korzystają z tych samych miejsc i potrafią pokonywać duże odległości, przemieszczając się od jednej kłody lub stosu gałęzi do drugiego".
Połów, który na długo zapadnie w pamięć
Wydarzenie wywołało wiele emocji wśród lokalnych wędkarzy i w internetowych dyskusjach. Mimo że 11-latek nie został rekordzistą Teksasu z powodu restrykcyjnych przepisów, to przygoda, którą przeżył, jest imponującym doświadczeniem na początku jego wędkarskiej drogi.