Iran znowu grozi światu. "Kolejny problem USA"
Iran grozi zaminowaniem Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla ropy i gazu. Ekspert wojskowy ostrzega, że wystarczy sama deklaracja, by sparaliżować żeglugę.
Najważniejsze informacje
- Iran może sparaliżować Cieśninę Ormuz samą zapowiedzią zaminowania.
- Ruch w cieśninie miał spaść o ponad 70 proc., co podbiło ceny surowców.
- USA informują o zniszczeniu 16 irańskich jednostek do stawiania min.
Sygnały z Teheranu mówią o minach morskich w Cieśninie Ormuz, jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy i gazu na świecie. To wąskie miejsce odpowiadało wcześniej za około 25% globalnych dostaw surowców energetycznych.
Jak podaje "Fakt", o odwetowych akcjach Iranu po atakach USA i Izraela ruch statków w tym rejonie spadł aż o 70 procent, co od razu podniosło ceny ropy i gazu na rynkach międzynarodowych.
Eksperci ostrzegają, że dalsze napięcia na Bliskim Wschodzie mogą jeszcze bardziej wpłynąć na globalne ceny energii.
Odwet Iranu w Zatoce Perskiej. Tankowce stanęły w ogniu
Kmdr por. rez. Maksymilian Dura, oficer z ponad 25-letnim stażem w Marynarce Wojennej RP, wskazuje, że Iran ma możliwości skrytego rozmieszczania min. Ekspert zwrócił uwagę, że do takiej operacji nie potrzeba specjalistycznych okrętów.
Przywołał przykład Iraku z pierwszej wojny w Zatoce, gdy do ładowania min wykorzystywano proste jednostki, w tym łodzie rybackie. Z jego relacji wynika, że to scenariusz realny na akwenie o strategicznym znaczeniu.
Były wojskowy podkreśla też, że sam komunikat o zagrożeniu może zablokować żeglugę.
Wystarczy, że Iran ogłosi zaminowanie Cieśniny Ormuz. Nikt nie będzie ryzykował przeprawy przez nią w takich warunkach, a sprawdzenie obecności takich min wymaga specjalistycznych jednostek - tłumaczy, cytowany przez "Fakt".
Jak tłumaczy, Amerykanie nie zajmowali się tym zagrożeniem wcześniej, bo nie zakładali, że może się ono pojawić. I to był błąd. Cieśnina Ormuz to broń i Iran na pewno z niej skorzysta.
Amerykanie mają więc kolejny problem do rozwiązania - dodaje Maksymilian Dura.
Cieśnina Ormuz to wąski przesmyk wodny między Zatoką Perską a Zatoką Omańską, w pobliżu wybrzeży Iranu i Omanu. Ma strategiczne znaczenie, ponieważ przez nią przepływa większość transportu ropy z krajów Zatoki Perskiej do reszty świata. Szacuje się, że codziennie przez cieśninę przechodzi około 17-18 milionów baryłek ropy, co odpowiada nawet jednej czwartej światowego eksportu tego surowca.
Cieśnina ma średnią szerokość około 39 km w najwęższym miejscu, a w praktyce ruch statków ogranicza się do dwóch wąskich korytarzy dla statków w każdą stronę, co czyni ją potencjalnie newralgicznym punktem dla transportu morskiego.
Jeśli Iran podłożył jakieś miny w Cieśninie Ormuz - a nie mamy informacji, by tak było - chcemy, by zostały usunięte natychmiast. Jeśli z jakiegoś powodu miny zostały podłożone i nie zostaną usunięte, militarne konsekwencje dla Iranu będą na poziomie, którego jeszcze nie widziano. Jeśli z kolei usuną to, co mogło zostać podłożone, będzie to ogromny krok w dobrym kierunku - napisał 10 marca na platformie Truth Social.
Niepokojące wieści dla USA
Równolegle CNN miała informować, że Iran już prowadzi skryte operacje minowania, a reżim dysponuje 80–90 proc. małych łodzi i innych środków mogących nieść ładunki minowe.
Dla żeglugi to realny test bezpieczeństwa: w najwęższym punkcie Ormuz ma zaledwie 34 km szerokości, a wytyczone tory żeglugowe to ok. 3,2 km w każdym kierunku. To sprawia, że nawet ograniczone ryzyko szybko przekłada się na decyzje armatorów.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) uruchomiła największe w historii uwolnienie rezerw ropy (ok. 400 mln baryłek), żeby złagodzić wzrost cen paliw wywołany zakłóceniami w Hormuzie.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie i wokół Cieśniny Ormuz jest bardzo poważna — trwający konflikt militarny spowodował niemal całkowite zatrzymanie ruchu statków w jednym z najważniejszych punktów dla światowego handlu ropą. To z kolei wywołuje duże zakłócenia w globalnych dostawach energii, wzrost cen surowców i napięcia polityczne w wielu krajach świata.