Nie tylko Ormuz. Ekspert wskazuje kolejne miejsca
Prof. Piotr Mickiewicz z Uniwersytetu Gdańskiego podkreśla, że Bab al-Mandab, Malakka, Lombok i Sundajska mają dziś znaczenie porównywalne z cieśniną Ormuz. Według PAP blokada Ormuzu podbiła ceny paliw i nawozów, pokazując, jak podatne są morskie szlaki.
Najważniejsze informacje
- Prof. Piotr Mickiewicz wskazuje Bab al-Mandab, Malakkę, Lombok i Sundajską jako kluczowe punkty morskie obok Ormuzu.
- Po atakach USA i Izraela na Iran oraz kontruderzeniach Teheranu doszło do czasowego zamknięcia Ormuzu i wzrostu cen surowców.
- AUKUS może ewoluować w kierunku ściślejszej kontroli południowej części Oceanu Indyjskiego – ocenia ekspert.
W ostatnich tygodniach światowe rynki boleśnie doświadczają, jak przerwanie jednego przesmyku potrafi wstrząsnąć cenami surowców. Jak podaje PAP, po uderzeniach USA i Izraela na Iran oraz odpowiedzi Teheranu, który praktycznie zamknął cieśninę Ormuz, paliwa i nawozy drożeją. Przed konfliktem przez Ormuz płynęła ok. jedna piąta globalnego wolumenu ropy i LNG oraz od 20 do 45 proc. kluczowych środków dla sektora rolno-spożywczego. Obecnie obowiązuje zawieszenie broni, ale skutki zakłóceń są widoczne.
Prof. Mickiewicz zwraca uwagę, że na mapie są inne punkty o porównywalnej wadze. Bab al-Mandab między Afryką a Półwyspem Arabskim ma krytyczne znaczenie dla osi Europa–Azja od czasu otwarcia Kanału Sueskiego w 1869 r. Szacuje się, że tą drogą płynie ok. 12 proc. morskiego handlu ropą. Z kolei cieśnina Malakka – między Półwyspem Malajskim a Sumatrą – jest dziś najbardziej ruchliwym szlakiem morskim, którym przepływa ok. 25 proc. światowego handlu.
Nowe nagranie Iranu. Teheran pokazał przejęte statki
Lombok i Sundajska: rośnie ich znaczenie dla Chin
Zdaniem politologa dwa indonezyjskie przesmyki, Lombok i Sundajska, zyskują na znaczeniu. Jak zauważa, szczególne znaczenie mają dla Chin, które, obawiając się blokady, szukają alternatywnych tras żeglugowych ułatwiających dotarcie do Afryki Zachodniej i Ameryki Południowej.
Amerykańską reakcją na plan wykorzystania tej trasy jest próba przekształcenia porozumienia AUKUS (między USA, Australią i Wielką Brytanią – PAP) w sojusz określany jako AUKUS II, mający wspierać Australię jako państwo kontrolujące południową część Oceanu Indyjskiego. Dziś AUKUS jest umową dotyczącą budowy potencjału pozwalającego na przeciwdziałanie chińskim formom aktywności na tym akwenie – wyjaśnił Mickiewicz.
Cieśnina Tajwańska i „Pierwsza Linia Wysp”
Pytany o Cieśninę Tajwańską, prof. Mickiewicz ocenia, że jest ona przede wszystkim "elementem rozgrywki chińsko-amerykańskiej w sporze przede wszystkim politycznym". Zwraca uwagę, że akwen jest zbyt rozległy, by skutecznie go zablokować. - Celem politycznej gry Pekinu jest objęcie znacznej części Morza Południowochińskiego jurysdykcją Chin, co jest warunkowane wchłonięciem Tajwanu – powiedział. Dodaje, że alternatywne trasy żeglugowe z wyspy ograniczyłyby wpływ ewentualnych napięć na eksport elektroniki, choć pogorszyłyby bezpieczeństwo Japonii i Korei Południowej.
Bosfor, Dardanele i arktyczne skróty
Ekspert przypomina, że Bosfor i Dardanele mają w pierwszej kolejności znaczenie strategiczne dla Rosji i Ukrainy, a Turcja od 1936 r. sprawuje pełną kontrolę nad ich użytkowaniem. W dłuższym horyzoncie rośnie też rola Północnej Drogi Morskiej wzdłuż wybrzeży Rosji. Dziś szlak wymaga lodołamaczy, ale "może skrócić rejs z Chin do Europy o ok. dwa tygodnie". Jeśli utrzymają się procesy klimatyczne lub pojawi się nowa technologia lodołamaczy, jego znaczenie do 2040–2050 r. może wzrosnąć. Rosja ogłasza plany "Wielkiej Północnej Drogi Morskiej" jako alternatywy dla chińskiego Polarnego Jedwabnego Szlaku.
Węzły i "wąskie gardła": Sueski, Panamski, Gibraltar
Według prof. Mickiewicza strategiczne są też mniej eksponowane węzły: Cieśnina Gibraltarska, Kanał La Manche z Cieśniną Dover, Cieśnina Magellana oraz Cieśniny Bałtyckie. Nieprzerwanie "wąskimi gardłami" pozostają sztuczne kanały – Sueski i Panamski. Na tle tych punktów widać skalę zależności: jak informuje UNCTAD, w 2025 r. ponad 80 proc. światowego handlu towarowego przemieszcza się drogą morską. Do stycznia 2025 r. światowa flota to 112,5 tys. statków o nośności 2,44 mld ton; ponad 40 proc. pojemności kontrolują Grecja, Chiny i Japonia, a niemal połowa floty pływa pod banderami Liberii, Panamy i Wysp Marshalla.