Jak leśna zjawa. Leśnicy uchwycili "wieczorny koncert"
Ten dźwięk mógłby zainspirować twórców horrorów. Leśnicy z Nadleśnictwa Cisna uchwycili "wieczorny koncert". Tym razem na leśnej scenie wystąpiła wilcza wataha. - Mało kto wie, jakie naprawdę odgłosy wydają wilki - podkreślają leśnicy.
Nadleśnictwo Cisna opublikowało w mediach społecznościowych nagranie, na którym udało się uchwycić wycie wilków. Powstało ono w niedzielę, 22 marca, ok. godz. 19.00.
Słyszeliście kiedyś wilczą watahę? Mało kto wie, jakie naprawdę odgłosy wydają wilki - napisali leśnicy we wpisie na Facebooku.
Długie przeciągłe wycie, wydobywające się z wilczych gardeł, niesie się na wiele kilometrów i może budzić grozę. Służy do komunikacji z innymi wilkami, oznaczania terytorium i zwoływania stada. Jednak wilki wydają różne dźwięki.
Podobnie jak psy, te zwierzęta potrafią szczekać. Robią to jednak w inny sposób i - z innych powodów.
Dorosłe wilki zwykle szczekają, gdy są w niebezpieczeństwie. Używają tego odgłosu jako krótkiego sygnału ostrzegawczego. Szczekanie wilka jest krótsze niż u psa - przypomina krótkie zawodzenie.
Wilki boją się ludzkiego głosu
Według naukowców, wilki boją się ludzkiego głosu. Sprawdzono to w niedawnym eksperymencie terenowym. Prof. Dries Kuijper i jego współpracownicy, m.in. dr Maciej Szewczyk z Katedry Ekologii i Zoologii Uniwersytetu Gdańskiego, użyli kamer z głośnikami, które odtwarzały m.in. nagrania ludzkiego głosu.
Eksperyment dowiódł, że to właśnie na ludzki głos wilki reagują silniejszym strachem niż na szczekanie psów czy odgłosy ptaków - przekazał dr Szewczyk, cyt. przez PAP.
Dodał, że nagrania z kamer pokazały, iż "większość wilków natychmiast przerywała swoje zajęcia i oddalała się w głąb lasu".
Szacunki Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i instytucji naukowych wskazują, że w Polsce żyje ok. 3-4 tys. wilków.