Jechał slalomem po mieście. "Nie mam nic do stracenia" - usłyszeli policjanci
Funkcjonariusze z Kędzierzyna-Koźla podczas spokojnego patrolu zauważyli na ulicy podejrzanego rowerzystę, który jechał slalomem. Okazało się, że był dobrze znany policjantom. Przebieg interwencji można zobaczyć w serialu "Policjanci z sąsiedztwa".
Gdy cyklista podjechał pod sklep, tuż za nim zaparkował radiowóz. Policjanci przeprowadzili badanie alkomatem. Okazało się, że mężczyzna miał 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kolejny pomiar wykazał jeszcze wyższy wynik. Nie był to pierwszy raz, gdy dopuścił się takiego wykroczenia.
– Nie oddziałują wychowawczo postępowania mandatowe i mandaty, które otrzymał pan już wcześniej. Czy pan w ogóle je płaci? – zapytali policjanci. – Ani jednego. [...] Nie mam nic do stracenia – odpowiedział zatrzymany.
Mężczyzna przyjął kolejny mandat — tym razem znacznie wyższy niż poprzednie. Zamiast 500 zł , było to 2500 zł, ponieważ od jego ostatniego wykroczenia zmianie uległa taryfikacja.
Po zakończeniu formalności pijany rowerzysta nachylił się do radiowozu i zgłosił swoje uwagi. Jak zareagowali mundurowi? Tego dowiesz się z serialu dokumentalnego "Policjanci z sąsiedztwa" w Telewizji WP.
Pierwsze doświadczenia zdobyłem jako redaktor portali grupy mediowej Iberion. Z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska jestem związany od 2024 roku. Specjalizuję się w tematach rozrywkowych i show-biznesowych. Pochodzę z Podkarpacia, więc mogę z odpowiedniego dystansu obserwować to, co dzieje się w świecie gwiazd. Opowiadam o nich życzliwie, jednak nie daję zwieść się pozorom. W wolnym czasie czytam książki biograficzne i oglądam mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej. Masz ciekawy temat? Skontaktuj się ze mną.