Źródło wideo: © o2pl
Kacper Kulpicki

Jechał slalomem po mieście. "Nie mam nic do stracenia" - usłyszeli policjanci

Funkcjonariusze z Kędzierzyna-Koźla podczas spokojnego patrolu zauważyli na ulicy podejrzanego rowerzystę, który jechał slalomem. Okazało się, że był dobrze znany policjantom. Przebieg interwencji można zobaczyć w serialu "Policjanci z sąsiedztwa".

Gdy cyklista podjechał pod sklep, tuż za nim zaparkował radiowóz. Policjanci przeprowadzili badanie alkomatem. Okazało się, że mężczyzna miał 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kolejny pomiar wykazał jeszcze wyższy wynik. Nie był to pierwszy raz, gdy dopuścił się takiego wykroczenia.

– Nie oddziałują wychowawczo postępowania mandatowe i mandaty, które otrzymał pan już wcześniej. Czy pan w ogóle je płaci? – zapytali policjanci. – Ani jednego. [...] Nie mam nic do stracenia – odpowiedział zatrzymany.

Mężczyzna przyjął kolejny mandat — tym razem znacznie wyższy niż poprzednie. Zamiast 500 zł , było to 2500 zł, ponieważ od jego ostatniego wykroczenia zmianie uległa taryfikacja.

Po zakończeniu formalności pijany rowerzysta nachylił się do radiowozu i zgłosił swoje uwagi. Jak zareagowali mundurowi? Tego dowiesz się z serialu dokumentalnego "Policjanci z sąsiedztwa" w Telewizji WP.

Więcej wideo
Hiszpanie wyszli na ulice. Polka była tam przypadkiem. "Szaleństwo"Hiszpanie wyszli na ulice. Polka była tam przypadkiem. "Szaleństwo"
Pokazał, jak powstawał nowy symbol Włocławka. "Rozmiar robi ogromne wrażenie"Pokazał, jak powstawał nowy symbol Włocławka. "Rozmiar robi ogromne wrażenie"
Ponury widok o 11:20. Ujęcie z Dźwirzyna. Aż przetarliśmy oczyPonury widok o 11:20. Ujęcie z Dźwirzyna. Aż przetarliśmy oczy
Trik florystów, dzięki któremu cięte kwiaty dłużej zachowują świeżośćTrik florystów, dzięki któremu cięte kwiaty dłużej zachowują świeżość
Pił alkohol w miejscu publicznym. Tak tłumaczył się policjantomPił alkohol w miejscu publicznym. Tak tłumaczył się policjantom
"Są jak bomba. Mogą eksplodować". Toksyczne osady w rzece w Tajlandii"Są jak bomba. Mogą eksplodować". Toksyczne osady w rzece w Tajlandii
Funkcjonariusze przyłapali ich w piwnicy. Tak się tłumaczyliFunkcjonariusze przyłapali ich w piwnicy. Tak się tłumaczyli
Wybrane dla Ciebie